@milew ja się raz naciąłem na jakieś słuchowisko czytane przez AI. Skapłem się dopiero po paru minutach, gdy doszło do mnie, że głos, który to czyta, nie okazuje żadnych emocji względem tego, o czym mówi. Wszystko brzmiało bardzo dobrze, ale nieludzko płasko. Bez ani jednego wdechu, aż zbyt profesjonalnie. Coś jak podkład perkusyjny z fl studio, czy innego abletona, gdzie użyto bardzo dobrych sampli, ale ustawiono je idealnie pod klika, z każdym dźwiękiem poszczególnego bebna/talerza na tym samym poziomie głośności. Żaden człowiek nie jest w stanie zagrać idealnie równo, powtórzyć ten sam dźwięk kilkukrotnie z tą samą intonacją, trafiając idealnie w punkt metronomu. I potem taka muzyka brzmi płasko, nienaturalnie, bez emocji. Niby absolut, ale ten absolut traci wtedy to, co czyni go muzyką. Dopiero ten aspekt niedoskonałości sprawia, że utwór brzmi i jest w tym wszystkim groove.
Oczywiście dodam, że w dzisiejszych programach audio (nawet wspomnianym abletonie) są algorytmy, które wprowadzają w ścieżki pewne niedoskonałości, aby brzmiały bardziej ludzko, więc moja metafora jest trochę inwalidą xD niebawem pewnie podobne rzeczy zaimplementują w AI, także cóż. Jesteśmy zgubieni! xD