Rosyjski przemysł obronny obniża wynagrodzenia i nie jest już w stanie zwiększać produkcji [PODCAST]

Rosyjskich problemów gospodarczych ciąg dalszy. I to nie byle jakich, ponieważ mowa będzie o "sakralnej" gałęzi rosyjskiej gospodarki, która ostatnie 3 lata pchała cały wzrost gospodarczy Rosji - zbrojeniówce.


Wygląda na to, że rosyjska zbrojeniówka dotarła do granic swoich możliwości produkcyjnych, ponieważ nie tylko przestała zatrudniać nowych pracowników (a w ciągu ostatnich 3 lat zatrudniła ich, bagatela, 600 tysięcy), ale również przestała podwyższać płace. Ba! Płace w zbrojeniówce odnotowały wręcz 10% spadek! Oznacza to, że rosyjski przemysł obronny zwyczajnie nie jest w stanie wykrzesać z siebie więcej, a pieniędzy na inwestycje i dalszą rozbudowę zdolności produkcyjnych całego przemysłu zwyczajnie nie ma, więc większość inwestycji kosztem całej zbrojeniówki poszła tylko w drony i rakiety...


Podcast przedstawi analizę obecnej sytuacji w rosyjskiej zbrojeniówce, a także opowie jak rosyjska gospodarka "uzależniła się" od wojny, której to zakończenie będzie oznaczać dla Rosji potężny kryzys i załamanie gospodarcze (i jak tego uniknąć). Na koniec posłuchamy na ile lat wojny wystarczy jeszcze rosyjskiej gospodarki.


#rosja #wojna #ukraina #andromeda

YouTube

Komentarze (16)

@Modrak Większość odcinków przegapiłeś, młody człowieku.

To jest kilkusetletnie imperium, największy kraj świata, sto kilkadziesiąt milionów ludzi. Pamiętam upadek Sojuza, ale okazało się że nawet będąc cieniem dawnej potęgi Rosja wciąż kąsa i wcale nie jestem pewny, czy będzie mi dane dożyć upadku Federacji (chociaż wiele na to wskazuje). Natomiast upadku w kilka odcinków się nie spodziewaj.

@xniorvox ktoś kiedyś opisywał historię swojego dziadka który na początku lat 80 na łóżku śmierci życzył mu: "wnuku, Ty raczej nie doczekasz ale życzę aby Twoje wnuki doczekały upadku związku radzieckiego".


Parę lat później było po wszystkim, co jemu wydawało się tak niemożliwe i odległe.


Głaz może leżeć na górze tysiące lat i wydaje się niewzruszony, a pewnego dnia w wyniku procesów zajmujących setki lat, w parę chwil spada w dolinę.

@100mph Bardzo dużo. Z największych plusów: wolny obrót mięsem, cukrem i papierem toaletowym. Z największych minusów: nie działa radziecka umowa społeczna, państwo nie daje pracy ani mieszkań.

@xniorvox nie no wiadomo- to nie jest tak, że ktoś pstryknie palcami i rassija się rozpadnie albo upadnie i przekształci w jakiś inny (nowo)twór, który na początku też wszem i wobec będzie głosić peany na cześć demokracji. No, chyba że takie USA im zrobi zimna wojnę 2.0, bo to jest chyba jedyny realny scenariusz. Ale tak czy inaczej- to się nie stanie w dzień czy rok. więc czy to odcinek 2137, 3527 czy 6666- to się powoli dzieje. I trochę jeszcze potrwa, ale IMO to się kiedyś tam w końcu stanie- strunę można przeciągać tylko do pewnego momentu.


Problem z kacapami jest taki, że to totalnie inny mental i jakby to nazwać- wytrzymałość, niż te, które możemy spotkać w "cywilizowanej" części świata. W każdym "normalnym" kraju za tak poważne rozjebanie państwa, wprowadzenie takiej represji, zamachy na swoich własnych obywateli, przymusowe wcielenia do wojska, bo się satrapie zamarzyła "trzydniowa operacja specjalna", która już 3. rok drenuje kraj ze wszystkiego włącznie z ludźmi, za doprowadzenie go do bankructwa, izolację od reszty świata, sankcje na wszystko, wyniesienie z kraju całego zagranicznego biznesu, który im kraj ciągnął, hiperinflację, pustki w sklepie takich, że nawet srajtaśmy nie kupisz... za takie combo ludzie już by dawno sami zrobili czystki na świeczniku, bo represje też ponownie- działają tylko do pewnego momentu.


A niestety kacapia to taki komunistyczny pierdolnik na wzór karalucha- trudny do zajebania i żeby go faktycznie zajebać, trzeba poświęcić niewspółmiernie więcej środków, niż cała ta impreza jest finalnie warta. Ludzie mogą żyć w skrajnej nędzy, mogą nie mieć żadnych szans na lepszą przyszłość, a wręcz przeciwnie, mogą nie mieć co kupować, za co kupować, nawet gdzie pracować, mogą być ciągle pod butem, który w ogóle nie liczy się z ich życiem, mogą mieszkać w rozpadających się ruderach, może im na głowy lać się dosłownie gówno z cieknącej rury kanalizacyjnej, strop może im się na łeb walić, bo nawet prowizoryczne stemple i dykty już przegniły, albo mieć płynący otwarty rynsztok zaraz na progu, brak dachu i "dom" zapadający się w ziemi, mogą narzekać jak to źle, panie, no źle, za sajuza to było lepiej oj dana dana... ale dalej będą wiernymi akolitami typa, który im to zafundował w imię jakiejś ponadpokoleniowej, bogoojczyźnianej napinki, że "pan putin to jedyna nasza nadzieja na obalenie zgniłego zachodu". No jak widać na załączonym obrazku. Jest źle, jest chujowo, ale i tak lepiej jak na tym wstrętnym zachodzie, gdzie z punktu widzenia kacapa tamci ludzie żyją w jakiejś jebanej przyszłości i mają w sumie nielimitowane możliwości.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Historia która lubi się powtarzać jest usiana wielkimi upadkami, które były wynikiem totalnie nieprzewidzianych sytuacji. Np taki bunt jaki zrobił Prigożyn, ciekawe jakby to się skończyło gdyby nie odpuścił. Swoją drogą to szkoda, że chłop nie poczekał jeszcze trochę bo w obecnej sytuacji miałby większe szanse. Ciekawi mnie też np taka nagła śmierć Putina, na ile taki fakt wyłoniłby jego realnych przeciwników, którzy chcą władzy?

Głaz może leżeć na górze tysiące lat i wydaje się niewzruszony, a pewnego dnia w wyniku procesów zajmujących setki lat, w parę chwil spada w dolinę.

@NatenczasWojski Niezłe. Aż się przypomina stare chińskie przysłowie

辣酱鸡可以把你的屁股变成西贡

Nie wiem czy uniknięcie kryzysu jest jeszcze możliwe. Nawet jak zaczną jakieś ostre cięcia to efekty będą może za 3 lata

@kodyak Gdyby chcieli dobrze wylądować to musieliby mieć zdjęte sankcje, przerwać wojnę, wrzucić mięso armatnie na rynek zamiast do maszynki i utrzymywać wysoką produkcję uzbrojenia przez co najmniej 5 lat, wygaszając ją po troszku.


Po wojnie najważniejszy dla nich będzie powrót do cywilizacji żeby waluta płynęła.

Sygnałów o poważnej chorobie w tworze zwanym Rosja jest już nie kilka, a kilkadziesiąt. To co widzimy jest bliżej upadku niż myślimy, a jeżeli jakimś cudem nie rozwali się na ryj to wyjście z tego bagna będzie wymagało dekad. Rosji nie da się tak ścisnąć jak Korei północnej. Ostatnio bardzo fajne komunikaty są odnośnie choroby Kadyrowa, być może Czeczenia będzie dobrym impulsem. Trzeba też zaznaczyć narastającą niechęć postsowieckich republik na Kaukazie i Azji środkowej. To wszystko wymaga czasu ale na popkorn jeszcze za wcześnie.

Zaloguj się aby komentować