![Rosja zamienia T-72 w pancerne roboty. Tak powstaje Szturm [ANALIZA]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/1200x900/283b0002558bfd7e971ebcc10b993430.png)
Artykul Damiana Ratki na defence24.pl.
A zatem szczegóły i detale nowych rosyjskich gasienicowych systemów uzbrojenia. Polecam. Długie i dogłębnie.
#wojsko #wojna #sprzetwojskowy #czolgi #rosja
![Rosja zamienia T-72 w pancerne roboty. Tak powstaje Szturm [ANALIZA]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/1200x900/283b0002558bfd7e971ebcc10b993430.png)
Artykul Damiana Ratki na defence24.pl.
A zatem szczegóły i detale nowych rosyjskich gasienicowych systemów uzbrojenia. Polecam. Długie i dogłębnie.
#wojsko #wojna #sprzetwojskowy #czolgi #rosja
@UncleFester streszczenie od czata GPT
Artykuł opisuje rosyjski system Szturm — stare T-72 przebudowane na zdalnie sterowane pojazdy bojowe, które mają wspierać żołnierzy w najbardziej niebezpiecznych zadaniach. Sterują nimi operatorzy z osobnego, opancerzonego wozu dowodzenia. Najważniejsze informacje:
@UncleFester skrzyżowanie drona z czołgiem. Jak na mój gust, wunderwaffe to nie, ale solidne waffe już tak. Jeśli kwestie z łącznością będą dobrze rozwiązane (światłowodami raczej tego łączyć nie będą), to będzie swoją rolę spełniało dobrze. Niestety.
Nie widzę w tym typowego, propagandowego pieprzenia i obiecywania gruszek na wierzbie.
@Lopian
Nie widzę w tym typowego, propagandowego pieprzenia i obiecywania gruszek na wierzbie.
Nie? Przecież ruscy konsekwentnie obiecują więcej i w większej ilości, niż rzeczywiście dowożą. Oni zawsze pierdolą i obiecują. Cokolwiek obiecali, podzielić na dwa w stopniu skomplikowania i ilość przez 10, jeśli poziom skomplikowania jest nadal wysoki. Jeśli poziom skomplikowania osiągnął poziom klepania przez małpy w łagrze, to można zachować ilość.
@Lopian przypomnę, że to nie pierwszy taki "dron" którego ruscy reklamują i testują: https://defence24.pl/sily-zbrojne/zdalnie-sterowany-terminator-kolejny-rosyjski-robot-bojowy
Miał dokładnie te same zasięgu zdaje się i ... Jakoś o nim nic nie słychać.
Rosja jest dobra tylko w jednym: straszeniu
@eloyard od typowego propagandowego prężenia nieistniejących muskułów to się jednak różni. Nie mamy szumnych demonstracji, putina klepiacego po plecach i kiwającego głową w uznaniu dla geniuszu radzieckiej technologii, zapowiedzi przełomu itd. Sucha informacja gdzieś w niszowym portalu, zamiast nowych rozwiązań podwozie z już używanych modeli, parę ogólników o pancerzu uwzględniającym ataki dronami i tyle. Wszystko w granicach możliwości i wykonalności.
Co mi się nie dodaje, to zawierzenie ton żelastwa zdalnemu sterowaniu. Jeśli sygnał dronów da się elegancko zagłuszyć, to ten da się również, zostawiając nietani przecież sprzęt na pastwę losu (i Ukraińców).
Zobaczyć to uwierzyć, jak zawsze. Jeśli ten czołgodron nie pojawi się na polu walki, rację będziecie mieć Wy, a ja będę się mylił. Czego w żadnym razie nie wykluczam.
@DyG znasz się znasz, tzw. 'mission kill' i 'mobility kill' to najprostsze sposoby na wszystkie czołgi - całkowite zniszczenie wozu jest rzadkością przy pierwszym kontakcie - te słynne drony głównie właśnie uszkadzają maszynę powierzchownie, zresztą tak samo jak zdecydowana większość innych broni przeciwpancernych. Totalny rozpierdol penetratorem kinetycznym czy kumulacyjnym to najbardziej widowiskowa, ale relatywnie rzadka sprawa. Maszyny najczęściej są najpierw uszkadzane, a potem dopiero "dobijane" - czasami przez wiele godzin.
Dobrze wiedzieć nad czym pracują i co im chodzi po głowie. Ciężko mi jednak traktować poważnie plany państwa, które wyłożyło się na takich rzeczach jak wyposażenie absolutnie kluczowych wojsk powietrznodesantowych w celowniki, a ich wsparcia lądowego zaopatrzenie w paliwo. Mają egzemplarz pokazowy i wielkie plany. Nie spodziewam się, żeby to wyszło poza etap konceptu. System Ratnik im utknął, T14 im utknął, lotniskowiec Nekropolis z Całunem Ciemności im utknął, garść zdalnie sterowanych roboczołgów nie brzmi jak wunderwaffe bo robi to samo co zwykłe pojazdy pancerne, tylko bez narażania załogi. Fajne, ale przełomu raczej nie przyniesie.
Na pewno ciekawym jest fakt, że ten system kompletnie kłóci się z dotychczasową rosyjską metodyką - ma na celu oszczędzać życia żołnierzy. Wygląda na to, że kończą się pancerniacy, do czołgu gościa z wojenkomatu po tygodniowym szkoleniu i IQ=80 się nie wsadzi.
Najgłupszy pomysł na rosyjskie wunderwaffe jak do tej pory.
Konieczność zaprojektowania i wdrożenia warstwy automatyzacyjnej.
Zamiast trzech członków załogi będzie potrzeba co najmniej dwóch operatorów (poruszanie i strzelanie) plus załoga od serwisowania dotychczasowej aparatury oraz części zautomatyzowanej.
Łączność w warunkach bojowych, gdy wszyscy prześcigają się w blokowaniu drinków, będzie ciekawym wyzwaniem.
Zasadniczo, wyeliminowanie będzie równie trudne jak zwykłego czołgu. Czyli bez poprawy.
Zamiast czołgu potrzeba czołgu i mobilnego punktu sterowania. No na pewno mobilny punkt sterowania będzie bezpieczny...
Jedyne co może być lepsze to morale. Zamiast pewnej śmierci w puszce pełnej smrodu, operator ginie w punkcie dowodzenia od duzego bum.
Zaloguj się aby komentować