Rolniczy protest w Warszawie. Sawicki: nie rozumiem związkowców

Były minister rolnictwa Marek Sawicki nie rozumie rolniczych związków, które zapowiadają na piątek protesty w Warszawie. Porozumienie Organizacji Rolniczych organizuje przemarsz przeciwko między innymi Zielonemu Ładowi i unijnej umowie z krajami Ameryki Łacińskiej. Poseł PSL mówił w radiowej Jedynce, że obie te sprawy zostały na razie wstrzymane.


Kilkanaście organizacji rolniczych wyraziło sprzeciw wobec polityki UE m.in. w kwestii umowy Mercosur, Zielonego Ładu, importu towarów z Ukrainy oraz europejskiej gospodarki leśnej i łowieckiej i zapowiedziało protest na 3 stycznia - dzień inauguracji polskiej prezydencji w Radzie UE. [...]


#wiadomoscipolska #rolnictwo #rolnicy #protesty #warszawa #protestrolnikow #polskieradio24

Komentarze (12)

W obu sprawach Polska głosuje na nie, ale husarze od pługa i gnoju jadą do Warszawy, blokować miasto. Bo Bruksela za daleko? Czy może w ogóle nie o to chodzi?

W obu sprawach Polska głosuje na nie, ale husarze od pługa i gnoju jadą do Warszawy, blokować miasto. Bo Bruksela za daleko?

@Sahelantrop Przecież tam pewnie będzie większość działaczy Konfy i PiSu, a nie realnych rolników. Chodzi o robienie pod górkę innym, i protestowanie przeciwko Tuskowi, a nie o takie pierdoły jak realne decyzje polityczne.

@Sahelantrop Warszawa jest dobrym miejscem do protestów przeciwko pomysłom europejskim które nam się nie podobają. Nie każdy prost musi odbywać się w miejscu ulokowania parlamentu. Tak samo różnorakie marsze dotyczące spraw ogólnopolskich miewają swoje lokalne odsłony w mniejszych miastach.


Weź również pod uwagę jak funkcjonują polscy politycy. Jeśli nie będą naciskani mogą zagłosować inaczej niż obiecali.

@matips Urządzając "protesty" na ulicach Warszawy, bardziej naciska się na mieszkańców stolicy, niż na polityków. Mam nadzieję, że w końcu normalnym ludziom przeje się ta tyrania hołoty.

Wciąż zresztą pozostaje pytanie: dlaczego chłopstwu nie przeszkadzał Zielony Ład, gdy był forsowany i popierany przez PiS a nie podoba się, gdy KO go neguje? Bo chodzi o ferment, o wywoływanie poczucia zamętu i chaosu, o bałagan i zamieszanie. A nie o jakieś wydumane naciski, "żeby politycy nie zapomnieli".

@Sahelantrop Na tym polega system polityczny, że zwykli ludzie, mieszkańcy Polski, legitymizują władze. Instytucje państwowe to efekt ich wyborów.

Prawo do protestów jest ważne i nie można go likwidować w imię wygody warszawiaków. Jeśli wam przeszkadzają to sprawcie aby czuli się wysłuchani i aby (w przypadku rolników) nie czuli się że społeczeństwo chce poświęcić ich interesy dla dobra producentów samochodów.

@Nastivius ja sobie przy okazji zeszłorocznych protestów z paroma małorolnymi rozmawiałem - nie wszyscy to debile, i zdania były nad podziw zgodne, że oni tylko pod siebie protestują, pod duże agrobiznesy, a takich małych rolasów mają głęboko w dupie.

Zaloguj się aby komentować