Komentarze (11)

Mieszkałem kiedyś w zwykłym bloku To było gdzieś w dwutysięczym roku Mały metraż powodował cierpienie Do dziś wywołuje to u mnie wrzenie

A ja tam lubię swoje mieszkanie w bloku,

Gdzie niezależnie jaka pora jest roku,

Prac ogródkowych omija mnie cierpienie,

Gdy deszcze, mrozy czy też upału wrzenie.

Piętnastometrowy apartament w bloku

Sąsiad znów robi remont, jak co roku

Drugi imprezę potęgując uszu cierpienie

Zimą mróz odczuwam za to latem wrzenie.

Gniję i się rozpuszczam zamknięty w tym bloku,

Gdzie perspektyw i celu nie doznałem od roku,

Gdzie przeżuwa mnie ja sam, żywi mnie me cierpienie,

Krzyczeć chcę gdy rozrywa mnie wewnętrzne wrzenie.

Zaloguj się aby komentować