Republikański kongresmen Thomas Massie przegrał jedne z najdroższych prawyborów w USA. W kampanię przeciwko niemu Trump i organizacje proizraelskie typu AIPAC władowały ok. 32 mln $.


Czemu?

Bo to on stał za ustawą nakazującą opublikować akta Epsteina xD
Plus jest przeciwko wojnie w Iranie i przeciwko zwiększaniu zadłużenia. We wszystkich (91%) pozostałych kwestiach głosuje tak, jak republikanie. Ale z tych pierwszych powodów jest na celowniku Trumpa i reszty administracji, którzy go oczywiście przedstawiali jako zdrajcę. I trzeba przyznać, że się udało, w jego miejsce wypromowano jakiegoś no-name.
Zamiast komentarza o demokracji, fotka, która mówi sama za siebie.
#usa #polityka #szkodastrzepicryja

394fed21-df6f-4f6a-9be4-b5d9807db017
1d103f11-d23f-46a2-b576-f547be073a77

Komentarze (13)

A u nas jest inaczej? Małe partie nie mają szans się przebić, ewentualnie na jeden strzał a potem się rozpadają, duże mają w opór siana i wszędzie billboardy

@Bujnik Ale on nie jest z małej partii! Jest z partii rządzącej i siedzi w kongresie od dawna.
[u nas jest inaczej, bo jednak masz inne partie, które nawet potrafią rosnąć w siłę]

@Bujnik Jest inaczej. Jakieś partię się przebijają do sejmu. Tak, wiem, niezbyt wytrzymują długo.

Natomiast w tym USA masz zawsze dwie partie. A reszta jak Zieloni to Third Party.

I nie znam się na tyle by powiedzieć z 100% stanowczością, ale do ichniejszego parlamentu nie weszli nigdy?

@wielkaberta były pojedyncze przypadki, ostatni chyba w latach 90. Ale JOWy które tam działają (i w innych miejscach pod wpływem systemu angielskiego) praktycznie wymuszają istnienie systemu dwupartyjnego. Także trzecia siła to zawsze tylko plankton polityczny w USA.

@Nemrod Wbrew pozorom, to nie jest zły wynik dla USA i dla nas. Republikanie wybierają fundamentalistów MAGA, co będzie tylko powiększało elektorat negatywny. Jestem pewien, że wybranie kogoś z kręgosłupem zwiększyłoby sumaryczną liczbę głosów na republikanów. Jest bardzo możliwe, że przez takie decyzje przegrają midtermy jeszcze mocniej, niż na to wygląda, i nawet gerrymandering nie pomoże.

@LondoMollari Różnica w mid-termach paradoksalnie się zmniejsza, bo demokratyczne stany wprowadzały różne środki ochronne, żeby się nie dało manipulować geografią okręgów wyborczych, a republikanie nie, więc to oni teraz mają eldorado.

@Nemrod Nooo... nie do końca. Republikanie też spory gerrymandering uprawiają, a sąd najwyższy próbuje ułatwiać życie republikanom (np. ostatnia kasacja wcześniejszego wyroku co do "racial gerrymandering") + majstrują przy rejestracji wyborców - więc sumarycznie, raczej to republikanom będzie łatwiej. Nie zmienia to faktu, że poparcie Trumpa obiektywnie leci na pysk, i czasem w takich warunkach gerrymandering może obrócić się przeciwko stronie, która układa to pod siebie - bo mogą niechcący utracić "gwarantowane" okręgi.

@LondoMollari Właśnie to napisałem xD
Co do reszty: to już zależy jak silny jest kult wodza. Ten przykład pokazuje, że jednak jest silny. Jak u ruskich - może warunki życia się pogarszają, może nasze prawnuki też będą srały do wiadra, ale przynajmniej jesteśmy supermocarstwem.

@Nemrod No nie do końca - napisałeś to co poniżej, co sugeruje iż to demokratom będzie teraz łatwiej. Z tym się nie zgadzam, bo "środki ochronne" - czyli de facto gerrymandering ze strony demokratów, są sabotowane, a gerrymandering ze strony republikanów jest wspierany przez sąd - więc różnica nie wynika moim zdaniem z majstrowania przy ogólnie pojętej "ordynacji" wyborczej, a z realnego wzrostu elektoratu negatywnego Trumpa/MAGA.

Różnica w mid-termach paradoksalnie się zmniejsza, bo demokratyczne stany wprowadzały różne środki ochronne, żeby się nie dało manipulować geografią okręgów wyborczych, a republikanie nie, więc to oni teraz mają eldorado.

@LondoMollari Nie.
Dlatego napisałem, że ich przewaga się ZMNIEJSZA, bo nie mogą kombinować z geografią, a republikanie tak i to robią.
Bez tego demokraci by mieli większą przewagę w kongresie po mid-termach.
Piszemy o tym samym, tylko ty myślisz, że nie. xD

Ogólnie, był to bardzo ogarnięty gość, który robił sporo pożytecznych rzeczy. Oglądałem wczoraj komentarz Luisa Rossmanna, jednego z największych aktywistów 'right-to-repair' i 'right-to-own'. Niefajnie to wygląda.

Z jednej strony, jest jak @LondoMollari pisze - rośnie im negatywny elektorat.

Z drugiej, martwi, że tak niewielkim wysiłkiem im to poszło, a ludziska dokładnie, jak w PL w d⁎⁎ie mieli dokonania gościa i łyknęli propagandę. Nie jest łatwo dzisiaj o aktywnego polityka walczącego "o normalność", więc to duża strata.

https://www.youtube.com/watch?v=ChHMyyRwAcs

@Nemrod warto uzupełnić jeszcze o 2 informacje. 1. Wszystkie media w jego okręgu byly zalewane wszelakiej masci AI slopem szkalujacym go w absurdalny sposób. 2. Przegrał różnicą ok 10,2k głosów, a co ciekawe listownie głosowało akurat 10,4k wyborców. Te wyniki się tam grubo nie kleją ale nie siedzę aż tak głęboko żeby to analizować.

A no i na wiecu zwycięstwa jego rywala było kilka osób, podczas gdy na jego była pelna sala i ludzie na zewnatrz xD swoją drogą ten jego rywal jest też dobry. Unikal wszelkich debat, konfrontacji wywiadów itd. jedyne co ludzie z nim kojarzą to jak opowiadał że puścił bączura w kościele i opowiadał to na początku chyba kampanii jako śmieszną anegdotke xD

Zaloguj się aby komentować