"Mąż" nie dał się zutylizować za kilka tysięcy dolarów to żona odesłała frajera do schroniska. Proste
„Powiedział, że jego przyszła małżonka codziennie go namawiała, wysyłając go tam [na wojnę w Ukrainie] po zapłatę. Dorosła córka z pierwszego małżeństwa również go namawiała. Podawali przykład sąsiadki, która dzięki wpłatom męża w krótkim czasie miała już „600 tysięcy oszczędności”. Sąsiadka, nawiasem mówiąc, zginął” - powiedział w schronisku.
Tu cały artykuł i nawet nagranie z nim ale nie mogę go pobrać
Streszczenie i tłumaczenie:
"
Roman, poślubiony na krótko przed wyjazdem, podpisał kontrakt i przesłał część swojego majątku na rzecz żony. Jego żona, licząc na finansowe korzyści z wypłat wojskowych, nalegała, by Roman pojechał na SWO [wojnę]. Jednak po drodze do jednostki w Jekaterynburgu spowodował sobie złamanie nogi. Z powodu urazu nie mógł dotrzeć do miejsca służby, a żona, nie chcąc go przyjąć z powrotem, zdecydowała się wysłać go do przytułku.
W schronisku „Dari dobro” w Jekaterynburgu, kierowane przez Olgę Bachtinę, Roman został przyjęty na pomoc. Opowiedział o swojej sytuacji: żona, kierując się chęcią uzyskania pieniędzy, uporczywie go wysyłała na front, a gdy okazał się niezdolny do służby, całkowicie go porzuciła. Przed wyjazdem Roman przepisał na żonę udziały w domu i oddał jej kartę bankową, mając nadzieję, że nie będą mu tam potrzebne
Historia Romana pokazuje tragiczne skutki materializmu i braku wsparcia rodziny w obliczu trudnej służby wojskowej. Obecnie, gdy Roman leczy się po złamaniu, rozważa podjęcie kroków prawnych, by odzyskać część majątku od żony, a jego los wzbudza refleksję nad moralnością i ludzką solidarnością w czasach konfliktów."
@Aryo córka z pierwszego małżeństwa, żonka która zmuszała go do ślubu i zaraz potem do wyjazdu na front, a on jeszcze przepisał na nie wszystko i oddał co miał. "Zawsze miałem łeb do interesów" xD
@Trupus w sensie DO schroniska? Ale jeśli nawet, to wydaje mi się to nieprawdopodobne. Niby jak? Na jakiej podstawie? Po co? Kompletnie tego nie rozumiem.
@Trupus dalej nie rozumiem. Przecież w ten sposób mogliby każdego zawinąć z chałupy do schroniska, a potem ze schroniska na front. Przecież to się kupy nie trzyma. No i po co im żołnierz z połamaną nogą?
@MostlyRenegade Budujesz system w którym możesz praktycznie każdego wysłać na front.
To nie znaczy, że wyślesz wszystkich, ale masz narzędzia. Nie chcesz też przesadzić, bo jednak liczysz się z możliwością kolejnego buntu. Siłą zwijasz głównie z więzień, z przytułków, takich o których się rodziny nie upomną (albo jeszcze przyklasną).
Po co im ranny/chory? Bo gówno ich obchodzi jego sprawność bojowa, liczy się ilu wysłali. Rekrutują nawet w szpitalach.
@MostlyRenegade Bo trochę ciężko w dzisiejszych czasach pojąć "sztuka jest sztuka". To nie jest system który jest zaprojektowany na konkretne efekty tylko na działanie z którego można się ładnie papierami wytłumaczyć przed przełożonymi bo numerki się w tabelkach zgadzają.
@poprostumort nie rozumiecie, o co mi chodzi. Nie wydaje mi się prawdopodobną sytuacja, w której siedzisz sobie w domu ze złamaną nogą, ubrany w mundur(!), a żona cię wysyła do schroniska dla bezdomnych. No niby jak to się odbyło? Wstajesz i idziesz? Przyjeżdża po ciebie jakaś ekipa i cię siłą wywlekają z twojego domu, a ty nie masz nic do gadania? No chyba nie.
Piszecie o jakimś przewrotnym systemie, że niby zgarniają ludzi z domów, a najprawdopodobniej baba po prostu go nie wpuściła do domu i typ nie miał się gdzie podziać.
To jest Rosja i nie spodziewajcie się społeczeństwa hołdującemu jakimś wartościom. To homo sovieticus, azjata i barbarzyńca który życie ludzkie ma za nic.