@FriendGatherArena
A teraz wyobraź sobie że jak ja (do niedawna) masz trzy rowery z elektroniką. W każdym jeszcze pomiar mocy. W jednym CR2450, w drugim CR2032, w trzecim akumulator na kablu. Do tego komputerek, telefon, może jakaś opaska z pomiarem tętna. No to idźmy na całość i można sobie dropper bez linki zamontować (+dwie baterie), blokadę zawieszenia w rowerze (+2 albo +3 baterie). Jeżeli ktoś ma jakieś życie poza rowerem to nie sposób zapamiętać kiedy którą pastylkę się wymieniało. Excela do tego robić?
A dodaj jeszcze na przykład lampki. Czy moja lampka jest naładowana? Kiedy ostatnim razem używałem? Jak długo jechałem z włączoną? Chyba oczywiste, że NIE PAMIĘTAM.
Każdy pisze też o ładowaniu baterii przy przerzutce, żeby nie zapomnieć. Ale te w klamkomanetkach pastylki też się rozładowują i nie dają wcześniej żadnych objawów. Nawet w komentarzach nie ma o nich mowy czyli ludzie piszący o tym, żeby pamiętać już zapomnieli
IMO doskonałe to było z jedną centralną baterią jak w starych Di2. Trzyma sto lat i jest JEDNA. To nie rozwiązuje już współczesnego problemu czyli "dawaj wszystko przez stery" więc rozwiązanie w nowych grupach już nie istnieje. Teraz baterii jest minimum kilka i to tylko po to, żeby przesuwać łańcuch po kasecie. A można dodać znacznie więcej.
Według mnie to już przesada.