Pytanie do rowerowych państwa. Używa ktoś przerzuztki elektronicznej może? Jak to sie ewentualnie sprawuje, jak dlugo dziala bateria, czy to odporne na jazde w terenie (jesli ktos tak uzywa - gravel, mtb)?
#rower #pytanie
Pytanie do rowerowych państwa. Używa ktoś przerzuztki elektronicznej może? Jak to sie ewentualnie sprawuje, jak dlugo dziala bateria, czy to odporne na jazde w terenie (jesli ktos tak uzywa - gravel, mtb)?
#rower #pytanie
@Cosmo77 wlasnie o to chodzi, zeby nie uzywac mozgu do tego. Juz mam powiadomien, rzeczy do pamietania i zalatwienia pełną dupę. Po co mi jeszcze myslec o bateriach w przerzutkach, jak bez baterii to jest lekki ruch kciukiem/palcami/nadgarstkiem? A na bank sie zlozy tak, ze bateria bedzie do wymiany jak bede mial jakis zapierdol zyciowy i niby bede pamietal, potem zapomne i w najmniej oczekiwanym momencie sie wysra. A moge tego uniknac latwo
@FriendGatherArena
A teraz wyobraź sobie że jak ja (do niedawna) masz trzy rowery z elektroniką. W każdym jeszcze pomiar mocy. W jednym CR2450, w drugim CR2032, w trzecim akumulator na kablu. Do tego komputerek, telefon, może jakaś opaska z pomiarem tętna. No to idźmy na całość i można sobie dropper bez linki zamontować (+dwie baterie), blokadę zawieszenia w rowerze (+2 albo +3 baterie). Jeżeli ktoś ma jakieś życie poza rowerem to nie sposób zapamiętać kiedy którą pastylkę się wymieniało. Excela do tego robić?
A dodaj jeszcze na przykład lampki. Czy moja lampka jest naładowana? Kiedy ostatnim razem używałem? Jak długo jechałem z włączoną? Chyba oczywiste, że NIE PAMIĘTAM.
Każdy pisze też o ładowaniu baterii przy przerzutce, żeby nie zapomnieć. Ale te w klamkomanetkach pastylki też się rozładowują i nie dają wcześniej żadnych objawów. Nawet w komentarzach nie ma o nich mowy czyli ludzie piszący o tym, żeby pamiętać już zapomnieli
IMO doskonałe to było z jedną centralną baterią jak w starych Di2. Trzyma sto lat i jest JEDNA. To nie rozwiązuje już współczesnego problemu czyli "dawaj wszystko przez stery" więc rozwiązanie w nowych grupach już nie istnieje. Teraz baterii jest minimum kilka i to tylko po to, żeby przesuwać łańcuch po kasecie. A można dodać znacznie więcej.
Według mnie to już przesada.
@ostrynacienkim fajny gadżet, zazwyczaj świetnie działa (o ile pamiętasz żeby ładować i wozisz zapasową baterię) ale jak na moje to aż takiej różnicy nie robi żeby warto było zmieniać z dobrze dzialającej klasycznej na elektryczną. No chyba, że nowy rower i budżet nie krzyczy to bym brał bo naprawdę pewnie i precyzyjnie przerzuca.
Mam oba rozwiązania, SRAM i Shimano Di2. Oba w rowerach szosowych choć rozwiązanie od SRAMa to tak naprawdę przerzutka także do gravela. Jak się to sprawuje? Wyśmienicie, dla mnie nie ma już powrotu do linek. W obu rozwiązaniach baterie wytrzymują jakieś 700-800 km w moim terenie, czyli górach gdzie bardzo, bardzo, bardzo często zmieniam przełożenia. W mniej górzystym terenie lub po prostu płaskim ten dystans się odpowiednio wydłuży.
SRAM ma wymienne baterie więc, wystarczy mieć zapasową (naładowaną xD) w kieszonce czy którejś z toreb jeśli kogoś martwi, że może zapomnieć o odpowiednim naładowaniu przed jazdą. Ta bateria jest malutka i lekka. SHIMANO ma baterię schowaną w ramie roweru, u mnie w rurze podsiodłowej. Musiałbyś zabrać ze sobą odpowiedni przewód i powerbank/ładowarkę by gdzieś w trasie to podładować. Dodam, że interfejs/gniazdo w przerzutce/przewodzie shimano jest tak gównianie zaprojektowane że tylko raz udało mi się podpiąć bez problemu i kombinowania. To jest gorsze niż USB, które jak wiemy trzeba kilka razy obracać i próbować żeby się wpięło do gniazda xd. Oba systemy ładują się szybko.
@ostrynacienkim Hmm. Myślę że dopóki nie masz problemów z prowadzeniem linki w ramie to najlepszą opcją jest przerzutka na linkę. W innym wypadku bierz bezprzewodową. Oba rodzaje właściwie działają bardzo dobrze. Co do tego parcia na przerzutkę bezprzewodową chodzi mi raczej że dopóki nie jesteś zmuszony do korzystania z niej to nie warto na nią przechodzić. Dla mnie to raczej zbędny ficzer który w dłuższej perspektywie może okazać się bardziej kłopotliwy.
@ostrynacienkim
W szosie mam Di2 od bodaj 2018 roku, 2 x 11 czyli jeszcze full kabelkowe. Wspaniałe. Wymieniłem po drodze tylko tylną przerzutkę na GRX żeby mniej latała na dziurach niż Ultegra. Ładować trzeba... a nie wiem, raz na kwartał pewnie sobie przypomnę i podłączę tak profilaktycznie. Bateria od tego 2018 nadal ta sama. Nie planuję wymieniać nigdy bo i po co. Najwyżej z rowerem.
W gravelu mam AXS mullet, czyli przerzutkę MTB i klamkomanetki szosowe. Też wspaniałe. Działa. Ale te dziadowskie baterie w klamkomanetkach zdarzyło się rozładować bez ostrzeżenia w trakcie jazdy. Trzeba pamiętać o nich. O tej przy przerzutce trudno zapomnieć.
W MTB Miałem bo już nie mam AXS. Też dzialało wspaniale, też zdarzyło się rozładować baterię w manetce, pechowo akurat w połowie wyścigu więc DNF. Ale działało cudnie aż coś skrzywiłem i przestało cudnie działać. Ceny tego są tak zwariowane ostatnio, że wsadziłem linkowe XT i mam to w nosie. Działa tak samo wspaniale za drobny ułamek ceny tego butikowego czegoś + nie muszę ładować a ten jeden pancerz więcej przy kierze różnicy mi nie robi.
Kilka lat temu IMO warto było kupić. Dzisiaj w MTB ani trochę nie warto.
Zaloguj się aby komentować