@Carthago nie tyle sprzedaż była problemem (a raczej wykup akcji), co nowy CEO. Roy, to typowy amerykański korpo-wyciskacz. Miał przyjść, żeby zmaksymalizować zyski i obniżyć koszty do absolutnych minimów. Doszlo do takich absurdów, że skończyła się praktycznie praca hybrydowa (za biura się płaci, a praca dzieje się w nich, a nie w domu i ludzie mają być w biurach), na jakieś 2-3 miesiące, wszystkie faktury powyżej podaj 50k, musiałby przejść przez niego (czy przypadkiem na głupoty, to nie idzie), a wszystkie projekty czysto wizerunkowe poszły do kosza - albo coś służy do mówienia o produkcje/ofercie i sprzedaży towarów albo jest zbędne.