Przeczytałem tutaj wczoraj wpis jednego Tomka, który zagłosował w 1. turze na kogoś z poza Po/pis. Osoba ta stwierdziła, że nie będzie głosowała w 2. turze, bo żaden z kandydatów nie spełnia jego oczekiwań. Początkowo chciałem się oburzyć i stwierdzić, że i tak powinno się głosować, na bliższego swoim poglądom kandydata. Dobrze, że ugryzłem się wówczas w język.
Wczorajsze i dzisiejsze zawirowania, związane z politycznym przekupstwem uzmysłowiły mi jedno - jeśli jest jedna rzecz, która miałby sprawić, że nie zagłosuję na Bążura, to jest to właśnie jakiś cichy deal z partią faszoli, szurów i ruskich kurew - konfunią. Jeśli w zamian za poparcie rafałka, gotowi są dać im choć jeden ministerialny stołek, to ja ich serdecznie pi⁎⁎⁎⁎lę.
#polityka #wybory
