Prezes związku przedsiębiorców i pracodawców jak zwykle z rakiem.


Według tej logiki jak cię stary w domu napierdala to powinieneś się zastanowić co ty zrobiłeś, że do tego doprowadziłeś i jak możesz to zmienić. Przypominam, że to co mówi pan prezes jest opisane w prawie i zakazanym jest udawanie, że umowa o pracę wcale nie jest umową o pracę (art. 22 kodeksu pracy i nie, to nie tak, że się podpisze UZ i cię ten kodeks nie obowiązuje).


#polityka #ekonomia

d67d9509-5123-43cb-ba16-068751ff844e

Komentarze (65)

@maximilianan dokładnie, jakiekolwiek prawa to przywilej specjalisty, a cała reszta niech zapierdala na śmieciówkach bez urlopu, l4, okresu wypowiedzenia itd. Ale przynajmniej pan Kaźmierczak nie dziwi się że nie chcą mu płodzić nowych niewolników i zamiast tego swego czasu postulował ściągnięcie tu kilkunastu milionów Pakistańczyków. xD

@maximilianan ta, na uop. Imigranci na prowincji to dostają przedziwne konstrukcje prawne, mikro udziały w spółkach i inne cyrki dzięki którym płacy minimalnej na oczy nie widzieli. xd

@jajkosadzone jest prosty sposób na weryfikacje - zrównać prawa i obowiązki finansowe. Takie same składki obowiązkowe, takie same sposoby naliczania, taki sam podatek, te same progi no i przede wszystkim ten sam koszt dla pracodawcy

bezczelne omijanie prawa.

A jak się rozejrzy po reszcie naszego bloku ekonomicznego to się okazuje, że nasza JDG nie wybija się jakoś wybitnie źle czy dobrze na tle czeskiej czy litewskiej. Jak na taki bezczelny wał w białych rękawiczkach trochę słabo.

@maximilianan tłumaczysz wykopkowi, któremu mama obiad do biurka w piwnicy przynosi, a o biznes sie otarł jak grał w transport tycoon

@maximilianan a według twojej logiki, to powinna wejść ustawa zakazująca staremu napierdalania cię.

No jakbym zgodził się na umowę zlecenie, to potem nie wymagałbym od pracodawcy zmiany tej umowy, bez posiadania jakiegokolwiek argumentu. I akurat w tym, że należy zacząć od siebie, a nie od zwalania wszystkiego na innych, należy zacząć.

@aarahon jest taka ustawa. W dodatku jest ustawa regulująca stosunek pracy (jak się wczytasz w post to nawet znajdziesz konkretny przepis). Także zanim dodasz kolejny komentarz to zadaj sobie ten trud i zapoznaj się z faktami, ok?

@aarahon no jakbyś się zgodził na umowę zlecenie to nie byłoby w tym stosunku żadnego pracodawcy.

A argument jest taki że jebani oszuści i złodzieje mają przestrzegać prawa. Które jasno nakazuje zatrudnianie do pracy na umowę o pracę. Natomiast większość ludzi "zgadza się" na takie umowy bo w wielu miejscach czy branżach jedyny wybór jaki mają to śmieciówka albo umieranie z głodu.

@Hilalum to jakbyś usprawiedliwiał kradzież dla pieniędzy, bo alternatywą jest umieranie z głodu. Jeśli ktoś razem z pracodawcą łamie prawo, to pretensje powinien mieć do siebie i pracodawcy, a nie do rządu Tuska.

@maximilianan widzisz, ja staram się ważyć słowa i weryfikować to, co piszę. Jeśli uważasz, że jest taka ustawa, to wskaż ją. Ja akurat wiem, że takiej nie ma. Naprowadzę cię na pewną kwestię - w polskim prawodawstwie, podczas tworzenia prawa, kierujemy się zasadą - "dozwolone jest to, co nie jest zabronione". I w naszym prawie, zabronionych jest tylko kilka rzeczy, resztę można robić, tylko trzeba liczyć się z konsekwencjami.

@Hilalum a potrafisz wskazać jeden taki fikołek, czy bronisz ludzi, którzy poświadczając nieprawdę, swoją nieudolność życiową zwalają na rząd? xD

@maximilianan tam nie ma nic o tym, że to jest zabronione. Co więcej, jest tam informacja, że państwo nie ściga takiej osoby, tylko odbywa się to z oskarżenia prywatnego.

Jak to było? A, tak to ktoś mi napisał i radzę ci się zastosować do tego: "Także zanim dodasz kolejny komentarz to zadaj sobie ten trud i zapoznaj się z faktami, ok?"

@maximilianan nie, ten artykuł nie zabrania pobicia, wskazuje tylko karę za udział w nim. Karze się za coś, co jest dozwolone, idealnym przykładem są wyroki skazujące, wydawane wobec osób, które raniły lub zabiły innych podczas obrony koniecznej.

@maximilianan ten mówi, że nawiązanie stosunku pracy następuje gdy pracownik zobowiązuje się wykonywania określonego rodzaju pracy na rzecz pracodawcy i nie można zastąpić umowy o pracę inną umową cywilnoprawną jeśli pracownik wykonuje określony typ pracy na rzecz pracodawcy, a ten zatrudnia pracownika za wynagrodzeniem. Pracownikiem może zostać osoba, która ukończyła 18 lat życia, chyba że zatrudni się ją na zasadach opisanych w dziale dziewiątym, a osoba ograniczona w stosunku do czynności cywilnoprawnych może nawiązywać stosunek pracy, a jej ustawowy przedstawiciel może, za zgodą sądu, rozwiązać ten stosunek, gdy szkodzi on tej osobie.

Co to ma wspólnego z sytuacją, gdy osoba zdolna do czynności cywilnoprawnych godzi się na wykonywanie dzieła lub zlecenia, na podstawie umowy o dzieło lub zlecenie?
Co to ma wspólnego z sytuacją, gdy osoba zdolna do czynności cywilnoprawnych nie zgłasza łamania prawa odpowiednim służbom?
Czy chodzi może o sytuację, gdy pracodawca, do obniżania kosztów prowadzenia działalności, nielegalne zatrudniania pracowników na umowę cywilnoprawną, wykorzystując ich nieporadność życiową, i problemy natury psychicznej, na przykład nieuzasadniony lęk przed pracownikami Państwowej Inspekcji Pracy?

@maximilianan sam miałem umowę zlecenie przy stosunku pracy i było to legalne, nie stanowiło to obejścia przepisów. Pracowałem normalnie 8 godzin na uop, a gdy zachodziła taka potrzeba, pisałem programy do wykonywania odpowiednich wzorów, po godzinach pracy. I była to dokładnie sytuacja o której piszesz - przy stosunku pracy miałem inną umowę. Zakazane może być zawieranie umów cywilnoprawnych na wykonywanie określonej pracy na rzecz pracodawcy, ale dotyczy to tak samo pracodawcy, jak i pracownika co sprowadza nas do smutnego wniosku, który ludzie nieporadni życiowo próbują wyśmiewać - należy zacząć od siebie. Podpowiem ci inną sytuację, gdzie takie coś się działo.

Na chodniku stały nieprawidłowo zaparkowane auta, ograniczały one możliwość przejścia chodnikiem. Ktoś postanowił wziąć wózek dziecięcy i przepchać go między ścianami budynków, płotami oraz tymi pojazdami, zarysowując przy okazji wszystkie auta. Co zrobili poszkodowaniu kierowcy? Obwiniali władze, które nie wybudowały parkingów, obwiniały osobę, która zniszczyła ich mienie, ale nie siebie, bo przecież to nie ich wina, że ich auta blokują przejście chodnikiem.

Albo inna sytuacja, ponad osiemdziesiątletnia kobieta nie miała ochoty wstawać z łóżka, ani nie ma siły palić w piecu przez dwa dni, więc sąsiad, nie widząc żadnych oznak że żyje postanowił się zainteresować sprawą. Okazało się, że kobieta przez ten czas leżała w łóżku, wstawała tylko do łazienki i po jedzenie, nie chciała poprosić o pomoc członków rodziny ani, czy nawet zainteresowanie jej sytuacją MOPSU z racji jej przekonań i obaw o bezpieczeństwo. Opisano tę sprawę na FB i welu ludzi zaczęło zwalać winę na lewackich ekologów, zabraniających palić w piecach. Dlaczego? Bo tak łatwiej, niż zacząć od siebie i na przykład odwiedzić sąsiadkę i zamienić kilka słów.

@aarahon ale o czym ty w ogóle mówisz? Tak bardzo odbiegasz od tematu tylko po to, żeby nie przyznać wprost, że stosunek pracy = wymóg UoP?

@maximilianan ale o czym ty w ogóle mówisz? Ja to przyznaję, ale bardziej szczegółowo - uważam że przy stosunku pracy powstaje wymóg podpisania umowy o pracę, zarówno ze strony pracodawcy, jak i pracownika! Ciebie dupa boli o to, że wymagam odpowiedzialności za ten stan, od obu stron tej umowy! Ciebie dupa boli o to, że patologia umów śmieciowych, jest wynikiem zarówno chęci oszczędzenia przez pracodawcę, jak i zyskiwania większej wypłaty przez pracowników! Ciebie dupa boli o to, że pracownikom nie chciało się zgłaszać takich pracodawców do PIP, bo to jest właśnie prawda, której słyszeć nie chcesz, bo łatwiej zwalić winę za to na rząd.

@aarahon tak, to jest wymóg prawny, co już ci wykazałem. Ja nie mówię nic, że pracownicy sami nie chcą łamać prawa udając jdg - to twoja projekcja. Aha, i ja zwalam winę bezpośrednio na tuska, który sam podjął decyzję, że nie będzie zmiany prawa w kwestii pipu (a rząd jest na tyle nieudolny, że i tak nic nie może).


Moja teza - stosunek pracy = bezwzględnie UoP, niezależnie kto co chce. Wyskocz mi tylko jeszcze z konstytucyjną swobodą zawierania umów.

@maximilianan nazywanie faktów moją projekcją to super fikołek xD Tak jak napisałem - boli cię dupa, że nieporadni życiowo ludzie są dymani przez pracodawców, a druga, mniejsza część, woli dymać na umowy zlecenie, bo dostają większą wypłatę. Tak było w 2005 roku i tak jest do dziś. Widać kiedyś się na to załapałeś i do dziś dupa piecze. Ale nie martw się, jest na to maść

@aarahon widzę, że dalej nie rozumiesz, że umowy podpisywane wbrew prawu są wbrew prawu i powinny być zmienione według tego prawa. No trudno, skoro ty wiesz lepiej to taki jest świat. Ale totalnie nie wiem skąd pomysł, że się na coś złapałem - pracowałem i na zlecenie, i na UoP i wyobraź sobie znam różnicę między nimi i nie dawałem się dymać tak jak ty.

@maximilianan a w jaki sposób dawałem się dymać, wyjaśnisz? Bo może zwyczajnie zaczynasz wyć i kłamać z zawiści, ciekawy jestem xD

P.S. Jeśli umowy są zawierane wbrew prawu, to kto odpowiada za ten stan? Strony umowy, czy rząd? xD

@aarahon dawałeś się dymac nie mając w zamian ochrony ze strony prawa.

A co do drugiego pytania to powiedz mi - za brak ścigania łamania prawa jest odpowiedzialny ten, który je łamie, czy ten, który aktywnie zwalcza legislację dotyczącą możliwości jego ścigania? Bo ewidentnie nie rozumiesz różnicy między tymi dwoma.

@maximilianan ale wytłumaczysz w jaki sposób? xD
Nie widzę różnicy między tymi dwoma bo nie rozpatruję nieistniejących, hipotetycznych sytuacji. Brak ścigania łamiania tego prawa wynika z ukrywania nielegalnego działania przez pracowników i pracodawców, oraz z działania instutucji PIP która weryfikuje takich pracodawców na zgłoszenie, bo mamy domiemanie niewinności zapisane w konstytucji.

@aarahon brak ścigania łamania prawa wynika z faktu ukrywania tego? Lol. Powiedz prokuraturze, że nie powinna ścigać ukrywających się przestępców.


Odpuszczę sobie dalszą dyskusję bo ewidentnie masz swoje rozumienie prawa.

@maximilianan odpuszczasz sobie dyskusję ponieważ wyjaśniam twoje fikołki logiczne? xD Serio, powinni zamknąć cię za gwałt na logice xD

Dlaczego miałbym powiedzieć prokuraturze, że nie powinna ścigać ukrywających się przestępców, skoro popełnienie przez nich przestępstwa zostało ujawnione i jest to przeciwny stan rzeczy, niż w sytuacji, gdy PIP nie kontroluje pracodawcy, gdy nie wie, że ten zawarł z pracownikiem umowę zlecenie na świadczenie stosunku pracy.
Chyba że dla ciebie KAŻDE podpisanie umowy zlecenia, między firmą a osobą fizyczną jest złamaniem prawa które PIP powinna kontrolować, ale wtedy łamiemy konstytucyjne domiemanie niewinności.

@maximilianan no proszę, wyszedł z ciebie zamordysta, który chce żeby państwo prewencyjnie kontrolowało czy zawarta umowa jest legalna.

@aarahon niech pip kontroluje kogo chce i kiedy chce bez konieczności zapowiadania się, to raz. Dwa, że jak najbardziej państwo powinno móc egzekwować prawo dotyczące zawierania umów, bo to, że ty się zgodzisz i "pracodawca" się zgodzi nic nie znaczy - na tej samej zasadzie nie możemy podpisać umowy, że utniesz mi głowę, a potem zjesz moje ciało.


Beka z ciebie jak rzucasz się na pomysł egzekwowania już istniejącego prawa.

@maximilianan zadałem proste pytanie i na nie nieodpowiedziałeś. Dziwne że uciekasz od odpowiedzi na proste pytania, zadane na podstawie tego co napisałeś.
Dwa, dajesz przykłady nieadekwatne do sytuacji. Najlepszym przykładem jest to co napisałeś ostatnio, jest to bardzo proste do wyjaśnienia, podpisując umowę zlecenie z przedsiębiorcą, podpisujesz ją na coś konkretnego, na przykład pracodawca zleca wykonanie 3000 listew przypodłogowych a zleceniobiorca je wykonuje, jest to przykład legalnej umowy, na wykonanie legalnego zlecenia. Pisząc o umowie na ucinanie głowy, umowa ta z definicji zawierałaby nielagalne zapisy.

Teraz podam ci przykład kontroli PIP, na zasadność podpisywania umów zlecenia, którą widziałem na własne oczy, kontrolerzy przyszli do firmy, zobaczyli że wszyscy pracownicy pracują na umowę o pracę i umowę zlecenie, rano przynieśli wykonane ubrania, co kierownik hali pokwitował a następnie pracowali na UoP. Czepnęli się świeżego pracownika, bo miał tylko umowę zlecenie, ale okazało się że może przychodzić kiedy chce i tutaj wykonywać ubrania zapisane w umowie, jak chce może robić w domu. Pracodawca dostał najniższy mandat za pracownika który chodził w adidaskach zamiast butów z noskiem. Co innego mieli zrobić kontrolerzy z PIP, skoro wg prawa wszystko było wykonane legalnie?

@aarahon ale czego ty nie rozumiesz gościu? Ja mówię cały czas o jednym - przesłankach umowy o pracę, a ty wskakujesz z przykładami, które w ogóle nic nie mają do UoP. Ogarnij się, albo zacznij czytać ze zrozumieniem.


I tak, wyobraź sobie, że KAS i ZUS mają pełne możliwości sprawdzić ile faktur wystawiasz i ile przelewów dostajesz, a na tej podstawie można już bardzo ograniczyć liczbę potencjalnych nielegalnych umów. To aż takie trudne?

@maximilianan nie rozumiem jak można zwalać wszystko na rząd, jednocześnie nie potrafiąc odnieść tego w jakikolwiek sposob do rzeczywistości. Tak, mówisz o przesłankach umowy o pracę a ja ci pokazuje jak prawo dotyczące tych umów jest obchodzone, za przyzwoleniem samych pracowników, którzy nie zgłaszali tego do PIP, tylko woleli tak właśnie pracować, zwalając winę na pracodawców i rząd.

Aż takie trudne, jest zrozumienie przez ciebie, że nie masz racji. Ale ok, KAS i ZUS mają pełne możliwości sprawdzić ile faktur wystawiasz i ile przelewów dostajesz. To jest fakt. Czy na tej podstawie można bardzo łatwo ograniczyć liczbę potencjalnych nielegalnych umów? Ja tego nie wiem, ale skoro twierdzisz że można, to z pewnością potrafisz wytłumaczyć jak to możliwe. Nie wiem czy to trudne, ale zaraz się dowiem jak spróbujesz wytłumaczyć, coś co potwierdzasz. Mam tylko nadzieję że napisałeś o umowach - zlecenie i umowach o dzieło.

@aarahon no i ja ci próbuje wyjaśnić, że to państwo jest odpowiedzialne za egzekwowanie prawa. Co to w ogóle za argument "a bo oni sami oszukujo" - państwo ma temu przytakiwać? Ogarnij się.

Odpowiadając na twoje ostatnie pytanie po raz milionowy:

  1. ktoś podpisuje B2B spełniające wszystkie znamiona UoP - obie strony się zgodziły, ale to jest wbrew przepisom, które już podałem.

  2. KAS i ZUS zauważają, że rzekoma firma wystawia co miesiąc jedną identyczną fakturę dla jednego jedynego podmiotu.

  3. Państwo wysyła zapytanie lub kontrolerów o co chodzi i czy to nie powinno być UoP. Jak nie to nie masz się czego bać, łatwo to udowodnisz. Jak tak to umowa powinna być zmieniona tak jak wymaga to prawo, a ty i "pracodawca" powinniście dostać srogą karę za łamanie prawa.

Czy tobie serio jest tak trudno to zrozumieć?

@maximilianan państwo jest odpowiedzialne za egzekwowanie prawa w jego granicach. Granice prawa nie pozwalają na prewencyjne kontrolowanie wszystkich umów cywilnoprawnych, pomiędzy przedsiębiorcami, pracownikami i pracodawcami. Władza ustawodawcza może i by się tym zajęła, ale nie ma sygnałów ani z PIP, ani od pracowników, że prawo jest łamane na taką skalę, którą należałoby się zająć.
Już prostuję twoje wyjaśnienie xD
1. B2B to umowy między podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. Osoba bez zarejestrowanej działalności, nie może tego typu umowy podpisać, a kodeks pracy nie przewiduje wtrącania się w takie umowy, ale dla świętego spokoju przejdę to do końca, może okaże się nawet, że w przypadku takich umów też się mylisz xD
2. KAS i ZUS mogą to zauważyć, takich firm w Polsce jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset, tysięcy.

3. Jak przeczytałem ten punkt to kisłem po każdym zdaniu. xD
a) państwo nie ma swojej definicji, ani osobowości prawnej więc nie może wysłać tam kontrolerów PIP. Rzeczypospolita Polska też nie ma tego w swoich kompetencjach xD
b) nawet jeśli odpowiednie służby, zleciłyby kontrolę PIP, to ta nie może sprawdzać legalności umów B2B między firmami, bo nie ma do tego kompetencji prawnych, ani nie ma prawa na podstawie którego mogła by taką kontrolę przeprowadzić.
c) prawo nie reguluje w żaden sposób jaka powinna być umowa między przedsiębiorcami, reguluje tylko konieczność podpisywania umów między przedsiębiorcą a pracownikiem.
d) wielu pracowników firm budowlanych założyło swoje firmy, właśnie po to, by nie musieć być zatrudnionym na UoP i to jest fajny przykład, gdzie teoretycznie można by sprawdzić czy nie zachodzi stosunek pracy, ale tutaj trzeba by zadać sobie pytanie, po co ktoś miałby to robić? Bo celem wprowadzenia paragrafu 1^1 w art. 22 Kodeksu Pracy, było wyeliminowanie sytuacji, w której pracodawca nie odprowadzał za pracownika składek na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne, gdy zatrudniał go na umowę o dzieło, lub umowę zlecenie. W przypadku umów b2b, składki te są odprowadzane zgodnie z dochodami przedsiębiorcy, więc po co bronić im prowadzenia działalności która według naszego prawa, jest legalna?

@aarahon czyli ty nie próbujesz zrozumieć mojego punktu widzenia, tylko usiłujesz go ośmieszyć. No i oczywiście "uMoWa mIeDzY PrZeDsiEmBioRCaMi" - ty serio masz problemy z rozumieniem słowa pisanego.


Rozumiesz, że ten temat dotyczy właśnie B2B, które jest de facto UoP, ale z niesłusznie niższymi podatkami?

@maximilianan ja rozumiem twój punkt widzenia i zwyczajnie mnie on śmieszy bo taki on rzeczywiście jest. Wskazałem to w tym co omawiałem, ale nie odniosłeś się do tego co sugeruje że to ty masz problemy z rozumieniem słowa pisanego.

Widzisz, we wpisie poruszasz temat Prezesa związku przedsiębiorców i pracodawców, który odwołuje się do umów śmieciowych za pierwszego Tuska czyli umów o dzieło i umów zlecenie. Sam we wpisie napisałeś o "UZ" czyli jak rozumiem umowie zleceniu. Więc nie, temat nie dotyczył B2B, wyjąłeś to dopiero dziś... i też sromotnie w tym temacie poległeś xD

@maximilianan pięknie, to ty bronisz swoich bredni, byle tylko na rząd Tuska szczekać xD

Sam byłem w opisywanej sytuacji, gdzie chciałem inną umowę. Poszedłem do swojego kierownika, powiedziałem co i jak, zgodziłem się na zrobienie badań dla kierowców i w zamian za to, że w razie potrzeby będę kierował autem podczas delegacji, pracodawca dał mi podwyżkę mojej umowy o pracę i z umowy na czas określony, która trwałaby jeszcze ponad rok, dostałem umowę o pracę na czas nieokreślony.

Zadam ci proste pytanie, skup się i odpowiedz: gdzie w tej sytuacji, pasującej opisem do tego co napisał Kazimierczak, było jawne łamanie prawa?

P.S. W tym screenie nie ma słowa o umowach B2B, o których pisałeś xD

@aarahon typie ty serio nie potrafisz czytać. Twoja nowa umowa wypełniała znamiona umowy o pracę? To łamałeś prawo właśnie w ten sposób - podpisując (a nawet samemu proponując) umowę, która była sprzeczna z przepisami. A twoje urojenia, że mi zależy na atakowaniu rządu tuska to już pominę.

@maximilianan ale ja byłem na umowie o pracę na czas określony i dostałem inną umowę - umowę o pracę na czas nieokreślony I nie ma tu żadnego łamania prawa xD

@maximilianan Żona Cię zdradziła? Pomyśl, czego jej brakowało. Ten bełkot z góry dobry był 15 lat temu, teraz nawet najgłupsi zdadzą sobie sprawę, że to jakieś wbijanie się w kajdany.

Kuwa, całe to PO się tak zachowuje, jakby władza i rządzenie ciążyły im już za bardzo i robią nam łachę, że nas jeszcze w łapy pisu nie oddali. Oni są tak beznadziejni i oderwani od realiów życia statystycznego Polaka, że nie widzę szans, żeby pis i konfederacje nie wygrały kolejnych wyborów.

Ja pi€rdolę, jaka scena polityczna w tym kraju jest beznadziejna, to się już w pale nie mieści.

Kuwa, całe to PO się tak zachowuje, jakby władza i rządzenie ciążyły im już za bardzo i robią nam łachę

Meanwhile KO ma stabilne 30pp od początku kadencji, jest obecnie liderem sondaży, a najbardziej na twitterze Tuskowi się obrywa, że nie ratuje PSL, Polski 2050 i Lewicy.

@Deykun co znaczy że 70% nie chce na nich głosować. Te ich 30% zapewni im równie spektakularne zwycięstwo co PiS-owi w 2023. Albo jeszcze większe, bo niektóre sondaże dają koalicji PiS-konfokacapy-braunokacapy większość konstytucyjną. ¯\_(ツ)_/¯

@Deykun

Tuskowi się obrywa, że nie ratuje PSL, Polski 2050 i Lewicy.

Nie wiem jakim wyznacznikiem jest X, ale jeśli mu się tam za to obrywa, to też słusznie, bo bez nich nic nie znaczy. Co to jest 30% wobec połączonych wyników pisi i obu konf??

Tusk od zawsze uskuteczniał strategię rozj€bywania sojuszników i współpracowników, by czuć się bezpiecznym na swej pozycji. No ale... jakiego rodzaju bezpieczeństwo zapewnia mu pozycja przywódcy części opozycji, w przyszłej kadencji, to nie jestem w stanie odgadnąć.

Jest jak @Hilalum pisze - 70% nie chce na niego głosować.

Zaloguj się aby komentować