Komentarze (20)
@slynny_skorpion kiedyś kuzyn próbował mnie w to wkręcić. Kilkanaście przynęt zerwanych w krzakach i złowione może ze dwa szczupaki bez wymiaru przekonały mnie, że w tym hobby chodzi tylko o wyrzucanie kasy do wody. Samo przebywanie nad wodą bardzo przyjemne, ale ja chyba wolę bardziej aktywne zainteresowania.
@Mjelon ja mam wedke z 1960r produkcji sąsiadów ze wschodu. Jedyny koszt to paliwo na dojazd, zestaw haczykow 5 zł i pucha kukurydzy. A gumy ktore dzisiaj stosowalem dostalem 10 lat temu od brata. Aleeee moj brachol za to potrafil przewalic 3-5k miesiecznie na wedkarstwo. Ja to trakuje jako odskocznie od codzienności
@Cybulion no właśnie na spławik to już całkiem nie dla mnie. Spinningujac chociaż sobie porzucałem co jakiś czas 😆 ale całkowicie to rozumiem, w końcu to ma być relaks
Zaloguj się aby komentować


