Komentarze (12)
@Ragnarokk Jak idzie wielka woda to coś zalane być musi. Jeśli są to wioski to trudno - znaczy to tylko tyle że usadowiły się zbyt blisko rzek, na zbyt nisko położonych terenach. Takich wiosek są w kraju tysiące. Przez całe lata korzystają na tym położeniu, ale ryzyko zawsze jakieś jest i cóż, czasem przychodzi moment że trzeba zapłacić.
@GucciSlav Swoją drogą skoro Polska w przypadku powodzi otrzymuje ogromne ilości wody od strony Czech, skutkujące zalewaniem przygranicznych miejscowości takich jak Głuchołazy, to to nie jest powód do roszczeń względem Czechów?
Jeśli sąsiad Cię zalewa to on powinien się tym faktem martwić, a nie Ty.
@bori jeśliby zbudowali tamę i regularnie zalewali nas wodą stamtąd, bo cokolwiek - to tak. Ale jak przychodzi ekstremalna sytuacja i sąsiad się nie przygotował tak dobrze, to średnio cokolwiek zrobisz. Plus jest taki, że jeśli nas zalało z ich winy, to ichniejsze wioski też dostały po tyłku. I zaraz się zacznie szukanie odpowiedzialnych. A jeśli zobaczą, że u nas coś zadziałało, to będzie pierwszy kierunek, o którym pomyślą, żeby na przyszłość wspólnie się przygotować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
bez szydery, to chyba jeden z lepszych wyznaczników tego, jaki zrobiliśmy skok cywilizacyjny i mentalnościowy od sowieckiego "a ch_j, jakoś to będzie", do procedur i instytucji. Przecież jeszcze w 2010 było wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością za fakapy (po w sumie niezbyt dużej powodzi), a teraz mamy apokalipsę i od tygodnia możemy oglądać sprawdzanie w praktyce przygotowanych do tego od lat ludzi O.o
Pewnie ułatwia to fakt, że znowu dostaje po tyłku Dolny Śląsk, gdzie każdy ma traumę 1997 i dzieci od podstawówki się uczy tego jak walczyć w wielką wodą
Zaloguj się aby komentować
