
Znalazłem coś ciekawego i chcę się podzielić. Broszurka odbita na jakimś powielaczu, pochodząca z przełomu lat 80-tych i 90-tych opisująca w jaki sposób zarabiać na piraceniu gier komputerowych.

Znalazłem coś ciekawego i chcę się podzielić. Broszurka odbita na jakimś powielaczu, pochodząca z przełomu lat 80-tych i 90-tych opisująca w jaki sposób zarabiać na piraceniu gier komputerowych.
@Alawar To ty bogatych miałeś rodziców. Pierwsze modemy 50k były drogie jak nie wiem co. Ja miałem limit od rodziców 20 zł na miesiąc internetu i to potrafiło zejść w 3 dni przeglądania ówczesnych stron, wczytania paru obrazków i ściągnięciu kilku małych plików. Potem dopiero pojawiła się Neostrada od Telekomunikacji Polskiej z wiecznie przegrzewającymi się modemami, które trzeba było wyłączać co jakiś czas, żeby ostygły.
@BoTak Nie tak to wyglądało mam teraz 41 wiosen po zawodówce poszedłem od razu na budowlankę oczywiście na czarno w tamtych czasach 7zł/h Rodzice nie wiedzieli co to internet. Ale nie interesowało mnie utrzymywanie domu jak i swojego bytu bo rodzice opłacali ale fakt po robocie trzeba było ogarnąć trzodę w pole pojechać itd. A internet wtedy miałem z wifi typ dał nadajniki po całej wśi w tym na kościele i płaciłem wtedy 40zł/msc Dodam że wtedy jebało się nawet 12h to kasa była ale to było się młodym i było zajebiście
I niech mi ktoś powie, że nie dało się dorobić. PIractwo było legalne i kasa leciała strumieniem. Sam pamiętam wypady na bazar po kasety VHS, dyskietki i RIP'y gier. Teraz wszystko legalne i ogólnie dostępne tylko ceny są chore w opór. Odgrzany kotlet AAA, pseudo remaster w postaci skalowania do 4K przez AI i cyk 300 zeta w Steamie.
Zaloguj się aby komentować