#polskiedrogi #samochody
pierwszy raz po zdaniu prawka (i w ogóle) jechałem autostradą.
Szkoda że dopiero teraz się dowiedziałem że osobówką mam zjechać tam gdzie jest zielona strzałka, po tym jak zablokowałem bramke na pare minut jakiemus tirowi, bo zjechałem do bramki gdzie nie można płacić kartą. Uratowała mnie obsługa z terminalem.
Doznałem chyba wszystkich możliwych wrażeń:
-mruganie na mnie długimi jak wyprzedzałem jadąc 140km/h
-gościa który wyjechał mi przed maske i zwolnił do 70km/h, wyhamowałem ale było blisko
-jak zjechałem potem na ekspresówke, to jakiś ciul w BMW wyprzedzał na czołówke na podwójnej ciągłej, niestety nie nagrały sie tablice
-dostawczaków które wyprzedzały tiry jadąc 100km/h
-po szybkiej jeździe miałem zaburzenie poczucia prędkości, i spokojnie na ograniczeniach przeginałem z prędkością (w tym potem przy przejściach dla pieszych. Zwalniałem, ale z 90 do 70, gdzie limit to był 50)

