
Niektórzy klienci salonów mogą nawet nie wiedzieć, że kupują auto produkowane w Chinach. Zwłaszcza wybierający markę MG, która wywodzi się z Wielkiej Brytanii. #wiadomoscipolska #motoryzacja

Niektórzy klienci salonów mogą nawet nie wiedzieć, że kupują auto produkowane w Chinach. Zwłaszcza wybierający markę MG, która wywodzi się z Wielkiej Brytanii. #wiadomoscipolska #motoryzacja
Bratowa kupiła jedno takie. Na pierwszy rzut oka lista wyposażenia, spasowanie wnętrza, jakość materiałów znacznie lepsza niż w 2x droższym audi.
Ciekaw jestem jak w dłużej perspektywie będzie z ich awaryjnością i serwisem, ale mam nadzieje, że producenci z EU zaczną obniżac ceny albo przynajmniej walczyc o klienta, a nie jak do tej pory.
Miałem 2 chińskie moto brandowane europejską marką Benelli. Na jednym przejechałem około 30k, na drugim 70k. Poza jakimiś drobiazgami nie było się czego czepiać, silniki bezawaryjne przez odpowiednio 2 i 3 lata dość intensywnej eksploatacji. Przed samochodem to tylko dostępność serwisu pewnie by mnie powstrzymywała.
I nie dziwię się.
Byłem kilka dni temu w salonie Omoda/Jaecoo.
Omoda 5 - fajnie wyglądający samochód z full wyposażeniem, który kupisz za ok. 120.000. Podobnej klasy np. Hyunai Kona z podobnym wyposażeniem kosztuje 180.000.
To nie jest różnica pomijalna. Kupiłbym, ale jestem za wysoki do Omody i głową cały czas dotykałem sufitu.
Jaecoo 7 czy jak sie to nazywa, to coś wielkości Hyundaia Tuscona. I też o wiele, wiele tańszy niż koreańczyk z podobnym wyposażeniem.
Przecież te 60.000 które zostaje w ręku, to za cholerę nie wydasz na naprawy
Zaloguj się aby komentować