
Niektórzy klienci salonów mogą nawet nie wiedzieć, że kupują auto produkowane w Chinach. Zwłaszcza wybierający markę MG, która wywodzi się z Wielkiej Brytanii. #wiadomoscipolska #motoryzacja

Niektórzy klienci salonów mogą nawet nie wiedzieć, że kupują auto produkowane w Chinach. Zwłaszcza wybierający markę MG, która wywodzi się z Wielkiej Brytanii. #wiadomoscipolska #motoryzacja
W Bielsku bardzo symbolicznie zamknięty salon Fiata przejął BAIC. A w okolicy jest MG, zwracam uwagę na te samochody i jeździ ich już sporo
Plus taki, ze ceny aut może zaczną spadać jeśli EU nie wprowadzi jakichś chorych ceł. Z minusów, nie zaufam elektronice chińskiej i temu jakie dane będą przesyłane na ich serwery.
@elmorel dodatkowo - większy udział na rynku marek chińskich to potencjalnie mniejszy europejskich, nasza gospodarka może na tym stracić. Mamy fabryki no i sporo firm pracuje jako podwykonawcy…
@maczek91 Tak, to też słuszna uwaga, ale chcialbym nam sobie zyczyc zeby w koncu sytuacja sie naprostowala, bo koszty produkcji i ceny samochodów to jest jakis dramat.
Bratowa kupiła jedno takie. Na pierwszy rzut oka lista wyposażenia, spasowanie wnętrza, jakość materiałów znacznie lepsza niż w 2x droższym audi.
Ciekaw jestem jak w dłużej perspektywie będzie z ich awaryjnością i serwisem, ale mam nadzieje, że producenci z EU zaczną obniżac ceny albo przynajmniej walczyc o klienta, a nie jak do tej pory.
Miałem 2 chińskie moto brandowane europejską marką Benelli. Na jednym przejechałem około 30k, na drugim 70k. Poza jakimiś drobiazgami nie było się czego czepiać, silniki bezawaryjne przez odpowiednio 2 i 3 lata dość intensywnej eksploatacji. Przed samochodem to tylko dostępność serwisu pewnie by mnie powstrzymywała.
Bez głupiego śrubowania norm wg pomysłów UE, jest szansa że co drugi chiński wóz, będzie robił przebiegi jak passaty b6 w tdiku
I nie dziwię się.
Byłem kilka dni temu w salonie Omoda/Jaecoo.
Omoda 5 - fajnie wyglądający samochód z full wyposażeniem, który kupisz za ok. 120.000. Podobnej klasy np. Hyunai Kona z podobnym wyposażeniem kosztuje 180.000.
To nie jest różnica pomijalna. Kupiłbym, ale jestem za wysoki do Omody i głową cały czas dotykałem sufitu.
Jaecoo 7 czy jak sie to nazywa, to coś wielkości Hyundaia Tuscona. I też o wiele, wiele tańszy niż koreańczyk z podobnym wyposażeniem.
Przecież te 60.000 które zostaje w ręku, to za cholerę nie wydasz na naprawy
Zaloguj się aby komentować