@Jarasznikos ale ja się spytałam czy Ty osobiście kogoś znasz, a nie o historię oddaloną o 2000 km/z innej kultury/z kraju, który jest wielkości całej Europy. W taki sposób to ja Ci znajdę faceta, który kocha się w swoim aucie w Ameryce i na tej podstawie wyciągnę wniosek, że wszyscy amerykańscy faceci są popierdoleni. No ziom, trzeba mieć coś w głowie, pomyśleć troszeczkę, skoro nigdy nie spotkałeś takiej osoby, nikt z twoich znajomych nie zna takich przypadków, to znaczy, że są to wykurwiście rzadkie sytuacje. Przykre, okropne i nie powinny się zdarzać, ale niestety tak jest z każdą zbrodnią, przestępstwem - możesz liczyć, że trafisz na uczciwych ludzi i tyle. Nigdy nie wiadomo co nas spotka.
Gdzie się kończy flirt? Jak z kimś flirtujesz to przecież mówisz komplement x, osoba A reaguje na komplement - pozytywnie bądź negatywnie i wiesz na czym stoisz. Ja x razy byłam zakochana w kolesiach, którzy nie odwzajemniali moich uczuć, jednak dalej "próbowałam szczęścia" tylko np. przed pocałunkiem pytałam zawsze czy mogę tę osobę pocałować - bo nie chciałam nigdy naruszać niczyich granic, nikogo molestować, zmuszać do siebie na siłę. I wiesz co? Nigdy nikt nie miał problemu z tym, że zapytałam, a pytanie rozjaśniało sytuację i każdy wiedział na czym stoi.
Molestowanie to jest jak ktoś ci mówi nie, a ty dalej drążysz temat, ciśniesz na siłę, pomimo wyraźnego nie z drugiej strony.
I wiem, że niektóre sytuacje nie są w stu procentach klarowne, ale od tego mamy mowę - żeby wyjaśniać rzeczy werbalnie, a nie się domyślać czy kombinować. Proste komunikaty mogą zaoszczędzić ci nieprzyjemnych sytuacji.