Położyłem się spać ok. 23. Pierwszy raz przebudziłem się 2h później. Kolejny raz ok. 2.00. No i spać nie mogę. Czuję się rześko, jakbym pospał te 8-9h.


Znając życie, usnę po 5.00, bo budzik mam na 6.00 nastawiony. Jak już po trzech drzemkach wstanę, to będę ledwo na oczy patrzył i czuł się tak, jakby nie spał cały weekend.


#zalesie

Komentarze (20)

@sireplama chujowo. Chyba powieki taśmą do czoła przykleję. Arystoteles Onasis tak miał robione tak na koniec życia.

@burt niestety nie wiem jak po fiński ta poduszka się nazywa. Nie mam jakichś strasznych problemów ze snem ale jak się czasem zdarzają to chodzę jak zombie kolejnego dnia.

@jarezz poduszki to tam swoją drogą, ale jak masz takie problemy to zapewnij sobie ciemność do spanka (jak się nie da inaczej to opaska na oczy do spania) i wal melatonie śmiało byku :-)

@sleep-devir melatonina to nie najlepiej na mnie działa. Z usypianiem dalej jest średnio po zażyciu. Zajmuję mi to 45-60min, potem i tak budzę się w nocy, za to rano po melatoninie wstaje zadżumiony.


W niedzielę za to wstałem o 9.00, a spać poszedłem ok. 3.00 i byłem rzęski nówka sztuka.


Nie wiem czy to po prostu stres nie jest czynnikiem w tym przypadku.

@jarezz może wypróbuj medyczną marihuanę, bardzo dobrze wpływa na sen, nie tylko na zasypianie ale na całość snu, zwłaszcza w przypadkach problemów wywołanych stresem

@jarezz same story here. Przewalanie do 4 rano ze świadomością że ten jeden j⁎⁎⁎ny komar lata mi po chałupie i bzyczy co chwila nad uchem. Potem 2 h drzemki i teraz działam w trybie zombie

Zaloguj się aby komentować