Braun mógłby dokonać zatrzymania obywatelskiego netanjahu. Gdyby się zjawił. To byłoby coś.
Podbijam stawkę:
Panie Braun,
jeśli wystartuje pan w wyborach,
jeśli netanjahu przyjedzie do Oświęcimia,
jeśli go pan złapie
oddam na pana głos w wyborach.
@KLH2 mimo dobrej postawy z zatrzymanie Żymianina to Braunovitz ma nadal za dużo za uszami i to powoduje, że nie oddałbym na niego głosu. Niech nawet nie cierpi Ukraińców (mi są neutralnie ale im kibicuję), ale to że on głosował przeciw przyjęciu Szwecji i Finlandii do NATO pokazuje jakim jest kretynem na usługach kremla. Jego głos był symboliczny i nic nie zmieniał, ale tylko utwierdził w przekonaniu jakie ma poglądy.
@festiwal_otwartego_parasola
Taka jest moja deklaracja. Braun byłby w tym scenariuszu antybohaterem. W postmodernistycznym świecie dość powszechnym zjawiskiem jest kibicowanie antybohaterom, jeśli nie ma bohaterów prawdziwych.
Jeśli potencjalni bohaterowie okazują się być tchórzami, na scenę wkracza antybohater.
Nie mówiąc już o tym, że bycie ludobójcą to rzecz znacznie dalej leżąca na skali zła niż pierdolenie od rzeczy. Ba, nawet dalej niż zgaszenie chanukii, chociaż komuś może się to wydać nieprawdopodobne
@Atexor Coraz częściej natykam się na informacje na temat różnych afer w PL2050. Nie dalej jak wczoraj czytałem, chyba na onecie*, artykuł o posłance Bodnar, która - jak wynika z tego artykułu - kupiła sobie miejsce w Sejmie. Jakieś tam grube niejasności były w finansowaniu kampanii. Są nadal, bo nikt z PL2050 nie rzuca się do wyjaśniania. Na pytania dziennikarzy Hołownia nie raczył odpowiedzieć. W każdym razie mąż tejże posłanki jest jakimś potentatem śmieciowym, w artykule cytowano ludzi, którzy twierdzili, że Bodnar weszła do polityki, żeby dbać o jego interesy w tej kwestii. Pewnie zupełnie przypadkiem znalazła się w Sejmie w komisji ds gospodarowania odpadami
*Na onecie nie widzę na PC. Może to ten artykuł z Newsweeka, który jest teraz za paywallem. Na telefonie miałem za darmo
W każdym razie, zaczynam się zastanawiać, na ile słuszne jest zaufanie do Hołowni. W przywołanej wyżej sytuacji opcje są dwie - albo wie, że w partii są przekręty i nie przeszkadza mu to, albo nie wie i nie ma czasu na to, żeby się tego dowiedzieć, bo jest zajęty celebrytowaniem.
To nie jest pierwsza taka sprawa, a nie wydaje mi się, żeby media miały zlecenia na Hołownię. Odnoszę raczej wrażenie, że dają mu sporą taryfę ulgową.
Nie wiem więc, które zło będzie najmniejsze z wszystkich, jakie mam do wyboru. Może poparcie Trzaskowskiego nadal będzie spadać i zmienia kandydata? Na Kidawę
Zaloguj się aby komentować