Komentarze (13)

Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.

  • Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.

  • To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.

  • A, to przepraszam.

Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.

  • Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.

  • Srać mi się chce - odpowiada pies.

  • Trzeba było srać przed wejściem.

  • Wtedy mi się nie chciało.

Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.

  • Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.

Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.

  • Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.

  • Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.

Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z d⁎⁎y.

  • To jest interesująca propozycja - mówi.

Ktoś inny też podchodzi i patrzy.

  • To jest świeże - mówi.

Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.

  • Odważne - mówi.

  • Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.

  • Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.

  • Mocne.

Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.

  • Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.

  • A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.

  • Sądzę, że to gówno - odpowiadam.

  • Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.

  • Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.

  • U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

Zaloguj się aby komentować