@globalbus ostatnio musiałem zmienić koła wraz z oponami. Skusiłem się na nowe. Widząc ceny stalówek, postanowiłem dopłacić trochę i wziąć alusy. Ile się musiałem naszukać prawidłowych parametrów felgi, do samochodu, to moje. Rozstaw śrub, do przeżycia... Ale dopasowanie ET i otworu centralnego, to masakra. Zwłaszcza, że strony internetowe z modelem samochodu, raz pokazują jedno, raz drugie. Tabliczka znamionowa, nie pomagała.Po około dwóch tygodniach, zamówiłem felgi wraz z oponami do serwisu. Pracownik zaprosił mnie do warsztatu, żebym przy nim obejrzał, czy wszystko pasuję. Mówi, że tak robi, bo zdarzało się, że wszystko było zamówione zgodnie VIN, tabliczkami, duperelami, a i tak nie pasowało i np. tarło o fartuch nadkola...
Zaloguj się aby komentować