Po wielkim pindoleniu jak szanujesz Aksam Paluszki Beskidzkie, kupiłeś, tak jak gadałeś?
Komentarze (54)
@Michumi i w obu masz normalnie grubą solą obsypane patyczki. AKSAM musisz ostrożnie nieść do ust żeby to łaskawstwo nie spadło po drodze.
I tak było zawsze - 10 lat temu też, ale różnica 2,99 od 5.99 , a teraz się zrównały - nic dziwnego, że bankrutują.
A wystarczyło pomyśleć wcześniej, były na to lata, dać więcej soli i podnieść tę cenę wtedy kiedy byli tańsi, ale Ci woleli przysmaki których nikt nie lubi: z makiem, z sezamem, cebulowe albo właśnie "przysmak beskidzki" który schodził z szafki w której trzymasz makaron z częstotliwością dwa razy do roku bo wymagał dużo oleju.
@CHVOS tak, to najlepiej dla produktu odliczyć kilkanaście malych kryształków na paluszek, a ciasto zrobić tak rzadkie żeby przy obtaczaniu ciasto wciągnęło je na pełną głębokość i zaczęło rozpuszczać swoją wilgocią, najlepiej kiedy człowiek nie czuje różnicy między chrupkością wypieku a słoną obsybką "paluszka". Jedno mogę przyznać - beskidzkie to unikat, nawet paluszki tesco robiły to lepiej.
@CHVOS nie lubię robienia kurwy z logiki. Kielecki jest kwaśny i można to lubić jak niektórzy mizerię z octem, a paluszki Beskidzkie to synonim oszczędności dzisiaj są w cenie normalnych paluszków, cieńszych, lżejszych, lepszych - nie są konkurencyjne więc dla nich najwieksza reklama od lat- spalenie fabryki. Wsio
Zaloguj się aby komentować




