Po co nam pociągi jadące 350 km/h? Kto będzie tym jeździł? Ludzie się będą bali wsiąść do takiego pociągu - powiedział w "Graffiti" Piotr Gliński. Były wicepremier, a obecnie poseł PiS wyznał, że jest zwolennikiem "spokojnej jazdy w przewidywalnych warunkach".


Kiedy nie masz nic mądrego do powiedzenia więc po prostu znajdujesz najgłupszy argument. Najgorsze w tym ,że i tak dla ok.40% naszego społeczeństwa ten argument wystraczy.


https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-17/byly-wicepremier-z-pis-kontra-350-kmh-na-kolei-ludzie-beda-sie-bali-wsiasc/


#pkp #bekazpisu #polityka

114a50b7-ce89-4062-8dcb-332f42ab74bd

Komentarze (12)

@Sweet_acc_pr0sa no rzeczywiście słabo ledwo co się wsiądzie a już trzeba wysiadać. Nawet nie ma kiedy piwa wypić albo kilku....

@Pleban GAGAR-BIPA-BIPA-GARGAR - Taki skład by rozwiązał wszystkie problemy polskiej kolei.

Ewentualnie opus magnum GAGAR-KIBEL, ale nie wiem czy jesteśmy na to gotowi

"Kiedy w XIX wieku pojawiły się pierwsze pociągi, wielu ludzi wierzyło, że prędkość może być niebezpieczna dla ludzkiego ciała. Lekarze ostrzegali, że jazda trzydziestoma czy czterdziestoma milami na godzinę może powodować duszności, dezorientację, a nawet uszkodzenia układu nerwowego. Obawiano się, że tak szybki ruch zaburzy pracę serca, wywoła utratę przytomności albo trwałe „rozregulowanie organizmu”. Kobietom szczególnie odradzano podróże, bo uważano, że ich ciała są zbyt delikatne i wrażliwe, by znieść „nienaturalne” tempo maszyn."

Zaloguj się aby komentować