@jmuhha fajne auta i wozi się tym z klasą, nie powiem, ale o ile już e38 jest dosyć drogie w utrzymaniu, tak e32 to tak x2. Ze względu na wiek i skomplikowanie zdarzają się nieprzewidywalne usterki, a upływu prądu w takim gagatku, ładnych kilka lat temu, szukałem chyba dwa dni bo to nie było tak że ciągle rozładowywał akumulator - on to robił podstępnie, dopiero po paru godzinach postoju. Wtedy dało się namierzyć walnięty moduł, i nawet kupić go za parę stów, przy czym był na całym allegro czy innym OLXsie dostępny cały jeden. Więc kwestia farta, oczywiście to się da na pewno naprawić, ale to był tylko jeden z jego problemów.
Chyba po ogarnięciu właściciel go sprzedał, ale też chyba za dobrą kasę bo auto było ładne.
Za to co się ziomek nie nakopał z takim V12 to jego, tam jest zdublowany system zarządzania silnikiem (dwa niezależne układy elektroniki, stąd do dzisiaj dzielimy np. czujniki na banki), ogarnął, ale również problemem była dostępność części i ogólnie trochę czasu to wszystko zajęło, diagnostyka też prosta nie jest.
Ale jako część kolekcji, jak ktoś zdaje sobie sprawę z zagrożeń i kosztów utrzymywania takiego auta, to bardzo fajne. Jeśli ma rzeczywiście jeździć, to raczej jednak szedłbym w e38. A i tak najbardziej bym chciał e34, bardzo miło wspominam.