Komentarze (25)

@kris1111 u ciebie widzę klasyczny niebieski zapach na cieplejsze dni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

u mnie dzisiaj bieda Aqva Amara, typu Pendora Amorist

bo szkoda mi psikać z flaka Amary

@dziadekmarian nie jest źle, na pewno nie ma tej super mandarynki w otwarciu,, czego trochę brakuje ale i w Amarze ona na mnie szybko znikła

tutaj zapach od początku do końca taki sam i jest w fazie serca/bazy samej Amary, też jest chemicznie bo i Amara taka jest

co do parametrów to po 4 h nadal wyraźnie na sobie czuje także też nie jest tak źle, myśle że co ok. 6 godzin jeszcze na mnie potrzyma, takze tutaj nie jest źle, na początku wyczuwałem też dość dobrą projekcje, ale pewnie do ok 1-2h max

podsumowując jest naprawdę dobrze, wkurza niby chamski klon ale Amary teraz już nie ma i nawet jeśli chciałbym kupić nowy flakon to cena jak za złoto, a mimo że lubię ten zapach to nie uważam że jest tyle warty, także i pewnie swój flakon Amary puszczę dalej

nie spodziewałem się wiele po tym, ale tutaj pozytywne zaskoczenie

Al Hayvaan Duftkumpels po nutach mozna by sie spodziewac ze mamy do czynienia z dzikim zwierzem... a w praktyce to zapach calkiem podobny do wlasnie Blue Kenam jak to mozliwe? Szczerze to nie mam pojecia a jedyne co przychodzi mi na mysl to ze oud i roza nadaja mu owocowo kwaskowatego charakteru - zero zwierza. Zaczyna sie potezna dawka kwasnych jagod/borowek/malin/itp i przez moment jest ostra i swidrujaca az wiercaca w nosie blizej mi nie okreslona nutka - przywodzi na mysl ze jest to cos syntetycznego ale tworca mowi ze to 100% natural - na szczescie po paru sekundach znika. Przez kilka godzin kwasne borowki graja pierwsze skrzypce i calkowicie dominuj kompozycje. Kiedy owoce znikaja wchodzi cos w rodzaju zamszu/skorki - zapach robi przykurzony, do tego pylisty, dziwi mnie ze nie ma w nutach irysa. Ogolnie charakter calkowicie sie zmienia kiedy owoce znikaja, choc w dalszym ciagu zapach wydaje sie byc "fioletowy" - pod koniec jakby bledszy. Parametrami jak na 100% naturalne perfumy potrafi zdeklasowac nie jednego chemola - jest az za mocny - 35% koncentracji robi swoje.

8ea66912-3657-4f45-b30c-ab34bfb57d03

Do tego na nadgarstku mamnowy nabytek i moj pierwszy hindi oud. Ponoc jest to "top tier incense grade manipur wood soaked in rose water". Pierwsza kropla na nadgarstek, robie niuch i co? Zero stodoly, obory, gowna, krowy, sera, siana, itp. Za to sa delikatne mlodziutkie winogronka lekko kwaskowate z odrobina slodyczy w tle. Jest to swieza destylacja i z czasem ma nabrac charakteru i stac sie jeszcze bardziej wspanialym olejkiem. Btw dostalem to za pol darmo od goscia ktory jest znanym i cenionym "destylatorem" w (chyba) Pakistanie.

39d20e41-5e73-4979-80b0-92a8f8276754

@kris1111 tak piękny sok w tak tandetnej flaszce - haram!

A u mnie dziś Roja Harrods Parfum Pour Homme to cięższa, pudrowo-przyprawowa wariacja nt. innego zapachu Pana Gołębia - Oceania

Zaloguj się aby komentować