Patryk „Jagodzianka” z „Prawdziwego Lombardu” zabił 25-letnią partnerkę w hotelu w Wolsztynie. Następnie odebrał sobie życie.”

hejto.pl

W czwartek w nocy, 2 października 2025 roku, w jednym z hoteli w Wolsztynie doszło do tragicznego zdarzenia. Jak potwierdzają źródła policyjne i serwisy informacyjne, w pokoju hotelowym znaleziono ciało 25-letniej mieszkanki Wolsztyna oraz ciężko rannego 28-letniego mężczyzny.

Mężczyzna został w stanie krytycznym przetransportowany do lokalnego szpitala, gdzie lekarze stwierdzili jego zgon około godziny 3:00 nad ranem. Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez portal epoznan.pl, zmarłym mężczyzną był Patryk „Jagodzianka” – znany z programu „Prawdziwy Lombard” i aktywny twórca internetowy.

Zgłoszenie na numer alarmowy złożyła zaniepokojona kobieta, która próbowała skontaktować się ze swoją koleżanką. Jak wynika z relacji służb, kobieta miała umówić się na spotkanie z partnerem, którego poznała przez internet. Para znała się od kilku miesięcy. Policja, po przybyciu na miejsce, ujawniła w pokoju ślady przemocy – kobieta już nie żyła, a mężczyzna miał liczne rany cięte przedramion.

Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Rzecznik prokuratury, Łukasz Wawryniak, potwierdził, że trwają czynności wyjaśniające, a sprawa jest obecnie kwalifikowana jako zabójstwo i samobójstwo sprawcy. Na miejscu pracowali technicy policyjni, biegli z zakresu medycyny sądowej oraz prokurator.

Policja i prokuratura nie udzielają na razie szczegółowych informacji o przebiegu zdarzenia, jednak zapowiadają dalsze komunikaty w miarę postępów w śledztwie.

#panzlombardu #youtube

hejto.pl

Komentarze (36)

@bartas Jprd. Laski mogą teraz wybierać i przebierać do woli, ale oczywiście "kobieta miała umówić się na spotkanie z partnerem, którego poznała przez internet". Umawiasz się z kimś obcym, kogo nie znasz i od razu lądujesz z nim w pokoju hotelowym, nice...

@JackDaniels Jak to umówiła się z kimś obcym? Według tego co jest napisane powyżej znali się już parę miesięcy. Aplikacje randkowe mają się dobrze i czymś już całkiem normalnym i nie budzącym zdziwienia są spotkania dwóch ludzi poznanych w sieci.

@Racjonalia.pl co znaczy "znali się"? Gadali przez parę miesięcy przez neta? Nie chodzi mi o spotykanie się jako takie, tylko że od razu w pokoju hotelowym. Ale masz rację, to są tylko domysły - może już spotykali się wielokrotnie, a teraz coś nie pykło.

@JackDaniels musielibyśmy cofnąć się do definicji co to znaczy "znać kogoś" bo najwyraźniej już tutaj się mijamy Ty najwyraźniej twierdzisz, że żeby kogoś znać trzeba go dotknąć i zobaczyć na żywo, ja wręcz przeciwnie. Parę miesięcy rozmów może być głębsze niż wiele długich dotyków Idąc dalej, to może wydawać się "dziwny", nowoczesny sposób poznawania się dwójki ludzi ale po takim czasie spędzonym z kimś na odległość łóżko na pierwszym spotkaniu nie jest czymś niezwykłym

@Racjonalia.pl dokładnie tak. Jak reaguje dana osoba na żywo (na mnie, na otoczenie, na różne sytuacje), mowa ciała, mimika, gęsty rękami... Sama rozmowa, nie ważne jak długa daje może z 50% "poznania".

co znaczy "znali się"? Gadali przez parę miesięcy przez neta? Nie chodzi mi o spotykanie się jako takie, tylko że od razu w pokoju hotelowym


@JackDaniels Z tego co gdzieś tam słyszałem, to ona pojechała żeby mu powiedzieć, że definitywnie kończy z nim znajomość. Pojechała z koleżankami, które czekały na nią w aucie i miały powiadomić służby gdyby coś się działo. No i po jakiś 10 minutach (kiedy nie wyszla) te koleżanki wezwały służby.

Nie wiem kim jest ten gość, ale zawsze mnie zastanawia, co kobiety widzą w takich facetach. Skoro znali się od kilku miesięcy, to chyba mniej więcej ogarniała jaki facet ma charakter. Chyba, że to jakiś mistrz manipulacji.

@WatluszPierwszy Ty zakładasz, że to on był napastnikiem, tylko na jakiej podstawie? Równie dobrze to ona mogła zaatakować pierwsza skoro miał liczne rany cięte przedramion, którymi w obronie mógł się zasłaniać. Jako mężczyzna (domyślnie silniejszy), choć już ciężko poraniony mógł zdobyć narzędzie ataku (zapewne nóż) i dopiero wtedy wymierzyć jej śmiertelny cios.


Masz mnóstwo niedopowiedzeń, parę zdań artykułu i jak sam wspomniałeś nawet nie wiesz kim jest ten mężczyzna. Być może nawet śledczy jeszcze nie ustalili przebiegu zdarzeń, ale ty już wyrokujesz. Wytłumacz mi proszę jak wyciągasz wnioski. Tak się szerzą plotki i ty właśnie stajesz się ich nośnikiem

Skoro znali się od kilku miesięcy, to chyba mniej więcej ogarniała jaki facet ma charakter

@WatluszPierwszy aha, czyli dobrze poznanym ludziom nigdy nie odwala, muszę zapamiętać

@Millionth_Visitor Jak ja kogoś zweryfikuję, to co najwyżej zapomni o twoich urodzinach. Długi czas się dziwiłem, jak ludzie mogą tak słabo poznawać innych. Mam problem z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego, znam memy, spędzam dużo czasu w necie, ale po paru godzinach mogę postawić pewną diagnozę, czy ktoś jest dupkiem, choć zwykle wystarczają mi do tego sekundy/minuty :P Ale to nie ja jestem dobry w "czytaniu ludzkiej maupy", tylko przeciętni ludzie są w tym katastrofalnie źli.

@Pantokrator Nie wiem jak to ująć żeby Cię nie obrazić ale wszystko w Twojej wypowiedzi wskazuje na to, że możesz być lekko "niezwykły". Pewne cechy Twojego komentarza, a nawet on sam zebrany w całość narzuciły mi pewną perspetywę. Brzmisz jak osoba z wysoką wrażliwością, tak zwanym OE lub ewentualnie ADHD (w pozytywnym sensie. Tak, ADHD niesie paradoksalnie wiele zalet i przewag u ludzi, którzy je mają) - to nie ocena ani zarzut, po prostu w Twojej wiadomości nałożyło się parę ciekawych wątków. Tak naprawdę nie chodzi o konkretną definicję - wykazujesz cechy jakbyś miał wysokie funkcje poznawcze.

Po kolei:

  • zdziwienie, że inni mogą nie dostrzegać tego co jest dla Ciebie oczywiste - to Twoje subiektywne spostrzeżenie ale.... z jakiegoś powodu użyłeś takich słów a nie innych - match

  • unikanie kontaktu wzrokowego - match

  • spędzanie dużo czasu w sieci (czy to jest trochę tożsame z choćby lekką izolacją albo zwykłym lubieniem bycia samemu ze sobą?)- jeśli to co w nawiasie jest na tak - match

  • ocena samego siebie, że "czytasz ludzi" w sekundy/minuty - to również subiektywne wrażenie, ale tutaj pasuje - match

  • już samo użycie zwrotów "czytanie ludzi" albo "czytanie ludzkiej mapy" jest rzadkie i może świadczyć o Twojej wysokiej refleksyjności i samoświadomości - match

  • stwierdzenie, że "przeciętni ludzie są w tym źli" - czujesz subiektywnie, że nie jesteś przeciętny? - match


To co teraz robię to trochę jak ocenienie kogoś, że jest alpinistą po tym jak powiedział, że lubi chodzić po górach. Mimo to, odważyłem się na ten komentarz... no bo czemu nie? Może zechcesz się tym zainteresować i poszukać głębiej, bo istnieje w mojej ocenie możliwość że w środku siebie nie jesteś "przeciętnym człowiekiem" i nawet sobie tego nie uświadamiasz

Pamiętaj - nie miałem na celu Cię urazić jeśli tak się poczułeś. Być może nikt wcześniej nie zwrócił uwagi na pewne cechy Twojej osobowości a być może to ja całkowicie się mylę - wtedy potraktuj to jako internetowe bzdury "kogoś" i puść w niepamieć.

@Racjonalia.pl Diagnoza przez internet jest zawsze słabym pomysłem, w końcu celowo wybrałem sobie zespół własnych "nietypowych cech", które w sumie, jak mam ochotę , są dla otoczenia zwyczajnie niedostrzegalne. Może to też kwestia tego, że lubię być bardzo skupiony na danej czynności. Taka też natura mojej pracy. Więc gdy z kimś rozmawiam, to wolę się nie rozpraszać. Teraz pytanie brzmi - czy to objaw, czy efekt świadomego wyboru z uwzględnieniem własnych słabości i mocnych stron?

To, że "czuję subiektywnie że nie jestem przeciętny" - to przecież dotyczy każdego, jeśli uczciwie poddał się głębszej refleksji (czego większość społeczeństwa niestety unika - stąd np. bezpodstawna nienawiść, znęcanie się nad słabszymi, agresja czy przemoc domowa, zawiść itd.). To nie jest żadne specjalne osiągnięcie, zwłaszcza na Hejto, gdzie siedzą naprawdę tęgie głowy, do których poziomu nie zamierzam nawet aspirować, dodatkowo poprzeczka nie jest postawiona wysoko, bo przeciętna ludzka maupa jest tragicznie bezmyślna.

@Racjonalia.pl
>Pamiętaj - nie miałem na celu Cię urazić jeśli tak się poczułeś.

Nie ma problemu. Nie ukrywam, początkowo odczułem pewną irytację, bo spośród wszystkich internetowych aktywności, najbardziej nie lubię diagnoz na odległość. Jednak w tym wypadku - "widać napracowanie" i nie miałeś złych intencji, które zawsze towarzyszyły tego typu akcjom na wykopie. Niestety, mój wieloletni pobyt na tym zdegenerowanym portalu mocno mnie skrzywił, w efekcie czego niekiedy podświadomie oczekuję pogardy i złośliwości, które stanowią rdzeń wykopowej "debaty".

Jeszcze co do tego "czytania" - chciałem podkreślić, że to naprawdę nie był żaden specjalny talent. Po prostu ludzie fałszywi zwykle "czarują otoczenie", ale zawsze gdzieś tam w tle przewija się prawda, którą wygodniej jest odrzucić. Np. żarty kosztem słabszych/mniej popularnych osób z otoczenia, pogarda dla uczciwości, złośliwość czy okrucieństwo wobec osób trzecich - często wyrażane wprost, ale gdy ktoś jest "popularny" to niemal wszyscy z automatu przymykają na to oko, bo tak są zaprogramowani, zresztą, nauka jasno pokazuje, że "ładnym" przypisuje się pozytywne cechy, nawet jeśli wcale ich nie wykazują. A gdy następuje rozjazd między przekonaniami a rzeczywistością, najłatwiej odrzucić rzeczywistość, bo nie trzeba się przyznać przed samym sobą do błędu...

A co do "normalności", bycia "przeciętnym człowiekiem" - to pozwolę sobie wtrącić quasi-anegdotę. Otóż, swego czasu na wspomnianym wykopie (celowo małą literą) znalazłem znalezisko o ekstrawertyzmie i introwertyzmie. Pomyślałem sobie "a spoko, każdy ma trochę cech jednych i drugich, pewne kwestie potrafią się nawet zmieniać z czasem, ciekawe, co myślą o tym wykopki". Okazało się, że grupa samodzielnie "zdiagnozowanych" introwertyków opowiadała o tym, jak okrutnie płytcy, irytujący, mało inteligentni itd. są ekstrawertycy - mieli nawet dla nich jakieś specjalne, pogardliwe określenie. Więc wtrąciłem się, że to raczej krzywdząca generalizacja i nie ma sensu nikogo szufladkować, bo ludzie potrafią się zwyczajnie "dostosować do otoczenia", to jeszcze nie znaczy, że z automatu "wpisują się w szablon" i że ogólnie ekstrawertyzm i introwertyzm to całe spektrum zachowań i postaw.
No i oczywiście okazało się, że jestem ekstrawertykiem, a więc z automatu człowiekiem niższego rzędu i nie wiem, o czym mówię.

Oczywiście w praktyce, to mam całą masę cech introwertyka, tyle, że umiem bawić towarzystwo (oczywiście dość specyficzne, ale nie o tym) czy pogadać z losowym człowiekiem o byle czym.

Do czego zmierzam? Pewnie mam jakiś specyficzny "bagaż" różnych dziwnych cech. Ale koniec końców -czy coś z tego wynika? Ważne, by nie być bezmyślnym, egoistycznym, zarozumiałym, narcystycznym (w szerokim znaczeniu) gnojem, a cała reszta jest do przepracowania :P
Pozdrawiam


@death070 W co? W ten lombard? A to Ci podam przykład, żeby obalić Twoja tezę "skoro go tam pokazywali to pewnie normalny nie był"

Chodzą tam też "normalni" ludzie coś sprzedać, zobaczyć jak to wygląda, coś kupić (o kurde, jednak ludzie też kupują w lombardzie rzeczy za ułamek ich wartości, no szok) i często wyrażają zgodę na publikację.

@death070 I? W każdym większym sklepie Cię nagrywają.

Tu tylko pytają, czy chcesz wystąpić i czy mogą opublikować Twój wizerunek.

Jak ktoś uzna, że (przykladowo) z wizyty wyszło coś zabawnego, i się zgadza na publikację to jest wg Ciebie "nienormalny"?

Nienormalny jest ktoś, kto napisze głupotę a potem konsekwentnie brnie w to dalej, choć sam już wie, że to głupie.

@death070 Gosc był pojdbany. Fakt.

Tak samo jak pojebane jest Twoje twierdzenie że tylko nienormalnych tam pokazują.

Już wyżej dałem Ci znac, ze brniesz bez sensu z tym.

@death070 Męczysz, ale ostatni raz napiszę.

Brniesz bez sensu w swoje stwierdzenie, że tylko nienormalni tam występują.

Zaloguj się aby komentować