Pamiętajcie patrzcie w llutesterka zapierdalacze są wszędzie.
https://x.com/Stop_Cham/status/2060304742316752960 uwaga bo bardzo krzyczy w gwarze wrocławskiej.
#warszawa #wypadek #wiadomoscipolska #polskiedrogi
Pamiętajcie patrzcie w llutesterka zapierdalacze są wszędzie.
https://x.com/Stop_Cham/status/2060304742316752960 uwaga bo bardzo krzyczy w gwarze wrocławskiej.
#warszawa #wypadek #wiadomoscipolska #polskiedrogi
Aczkolwiek spojrzenie w lusterko przy takim manewrze by jednak nie zaszkodziło.
To jest poza zabudowanym, choć tam jest 70.
https://maps.app.goo.gl/SFqEcDHfsu3AQ1Z59
@peposlav No niestety tak to wygląda, możesz i 3x zerknąć ale jak zapierdala to nic nie zrobisz w takiej sytuacji, bo go albo jeszcze nie widać albo w te 2-3s ci dojedzie zanim zaczniesz manewr.
To samo jest z hulajnogami, patrzysz, nic, ludzie idą chodnikiem, a tu cyk nagle gówniarz jedzie ze 30km/h i nie widziałeś go w tłumie. Ile razy to już miałem taką sytuację to nie zliczę.
@Fly_agaric Spokojnie, wypij sobie meliski. Właśnie napisałem o patrzeniu w lusterka, zwłaszcza przy tak nielegalnym manewrze.
Wyszło mi, że ten widoczny fragment pokonał ze średnią prędkością 110 km/h, a wtedy już hamował. Więc niestety nie jechał 70. Ale wina będzie przede wszystkim osobówki.
@peposlav Spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i mandat? Auto nie wygląda na mającego plecy.
@Fly_agaric Na tej samej ulicy była głośna sprawa. Ktoś skręcał w lewo i jebnął w nich samochód jadący koło 150kmh. Przy okazji chyba pieszego jeszcze zabili przypadkowego. Ale wina była tego co skręcał w lewo, bo nie ustąpił pierwszeństwa. Jest to moim zdaniem złe prawo, ale takie jest - tutaj też prawnie będzie wina kierowcy. I to bez znaczenia czy przejechał przerywaną czy ciągła
Moim zdaniem powinien być przepis że przy rażacym naruszaniu prędkości czy innych przepisów jest wina przekraczającego lub współwina obu, ale to tylko moje zdanie. Tak samo jak obecnie jak skręcając w lewo jebniesz w kogoś nielegalnie na skrzyżowaniu wyprzedzającego. Bo jednak na drogach ludzie spodziewają się dość normalnego użytkowania dróg przez innych uczestników, nikt w kalkulacjach jazdy nie będzie uwzględniał jakiegoś majtczaka w podrasowanym bmw jadącego 100m w mniej jak 2s.
@Ragnarokk Też się nad tym zastanawiałem, ale tu właśnie przejechał tę ciągłą - odwalił niedozwolony manewr, który nie miał prawa się wydarzyć.
Wyjazd spod podporządkowanej pod takiego wariata, albo właśnie skręcanie w lewo - zastanawiałbym się nad współwiną - choć znowu: co to daje? Gdyby tu szło tylko o polisę, to pewnie by się ubezpieczalnia o współwinę postarała. Dadzą współwinę i unikniesz wyroku? W sumie w każdej jednej sprawie o wyroku decyduje sąd, a ten powinien wziąć pod uwagę okoliczności - np. rażąco wysoką prędkość, która nie tylko się mogła przyczynić do samego wypadku, ale też do jego skutku. Czy tak faktycznie się dzieje?
@Ragnarokk
Moim zdaniem powinien być przepis że przy rażacym naruszaniu prędkości
Ale taki przepis już istnieje. Jeśli biegły ocenił, że naruszył ograniczenie prędkości, to zostanie orzeczona współwina motocyklisty i będzie to brane pod uwagę przy orzekaniu kary dla kierowcy.
Ale ja piszę o czym innym - o czymś co ty też właśnie zrobiłeś - od razu rozgrzeszasz kierowcę i piszesz, że bez sensu przepis. No nie - TYLKO KIEROWCA, powtarzam: z materiału wideo, to tylko kierowca naruszył WIĘCEJ NIŻ JEDEN PRZEPIS w sposób rażący. @Ragnarokk nie podoba mi się, jak to opisujesz, bo to punkt widzenia mentalności potencjalnego sprawcy. Nie ma żadnego powodu w tym materiale, żeby minimalizować kierowcy przewinę, ale ty i tak zaatakowałeś motocyklistę. Sprawcą bezsprzecznie jest kierowca. Kara będzie surowa i jak was czytam, to bardzo się cieszę, że przepisy tak restrykcyjnie to regulują i nie pozostaje margines na subiektywną ocenę, bo polski kierowca i tak zawsze będzie się czuł uprzywilejowany (może was to urazi, ale to słowo samo się ciśnie po niektórych waszych opisach).
@Nemrod
Jest jak piszesz - mogą dorzucić współwinę motocykliście i to się niejako "ujmie" od wymiaru kary dla kierowcy, ale to ten drugi zachował się jak nieodpowiedzialny wariat.
Zastanawia mnie - gdyby zamiast motoru jechał TIR, z maksymalną dopuszczalną prędkością, to trupem byłby kierowca osobówki - wg. mentalności panów wyżej, też od razu byłby ryk na tirowca, bo... No co właśnie? Czują się uprzywilejowanymi i jedynymi pełnoprawnymi użytkownikami dróg, a tak nie jest.
@peposlav No widzisz - to samo, czujesz się uprzywilejowany jako kierowca osobówki, a to właśnie kierowca zachował się jak debil, nie motocyklista. Nie masz żadnych podstaw by twierdzić, że jechał za szybko, bo tego z materiału nie widać. Widać za to doskonale debilizm kierowcy osobówki.
Spasuj trochę z tą uprzywilejowaną mentalnością, bo gdyby zamiast motoru był TIR, to nawet jakby jechał 60km/h to ktoś z osobówki byłby trupem. Im szybciej sobie to uświadomisz, że osobówkarze nie są jedynymi uprawnionymi użytkownikami dróg, to tym mniejsze zagrożenie sam dla siebie będziesz stanowił.
@Fly_agaric Chciałem napisać, że pod tira by się nie wpierdzielił, ale w sumie skoro wjeżdżają pod pociągi, to pod tiry również. Z moich obserwacji: najłatwiej się wymusza na rowerach, a potem właśnie na motocyklach. Bo to jest wtedy problem jednośladu - hamuj albo giń.
Z drugiej - niestety ale sam mam problem z zapierdzielaczami. Wierzę, że może być ciężko ocenić prędkość w lusterku, a czasem i nawet takiego zauważyć: kiedyś motocyklem wyprzedzałem ciężarówkę na dwupasmówce i między mną a ciężarówką przeleciał inny motocykl. Nie widziałem go w lusterku (choć w trakcie wyprzedzania też aż tak intensywnie tego lusterka nie używałem). Tu w razie czego byłaby wyłącznie jego wina, ale marne to pocieszenie, bo jakikolwiek manewr z mojej strony skończyłby się śmiercią nas obydwu.
[z resztą tak się to czasem kończy - na tej samej dwupasmówce dwóch innych idiotów udowodniło, że faktycznie motocykle są wszędzie - postanowili wyprzedzać osobówkę z dwóch stron - jeden lewym, a drugi awaryjnym. Kobita się wystraszyła motocykla na lewym i odbiła na awaryjny uderzając w tego drugiego - oczywiście zgon]
A na tym nagraniu niestety widać nadmierną prędkość.
@Nemrod
A na tym nagraniu niestety widać nadmierną prędkość.
Nie wiemy jaka była maksymalna dopuszczalna, więc ja, trzymając się przyzwoitości i realnie oceniając własne kompetencje - nie oceniam i nie dyskutuję. Dyskutuję tylko o tym co widać wyraźnie, a tym jest przewina kierowcy.
Ja nie bronię motocyklisty, ja nie wiem czy jechał za szybko, bo nie jestem kompetentny o tym dyskutować. Ja oskarżam kierowcę, ewidentnie niefrasobliwego i bezmyślnego, bo tyle to akurat na filmie widać. Większość wykroczeń drogowych w PL to wciąż są osobówki.
Pewnie, że się pod TIRy wdupczają, o ja tak byczku, nie tylko pod pociągi.
Co do jednośladów, to jeżdżę na rowerze i autem po Dublinie. Tutaj rowerzystom wolno tyle, że większość z was dostałaby zawału. Kierowcy są za to surowo oceniani, bo większa masa to nie przywilej, a zagrożenie - takie jest podejście irlandzkich sądów i uwierz mi, że i do PL to dotrze.
Jeżdżenie rowerem i wszechobecne ścieżki 'bike lanes' (ścieżki są przy krawędzi dróg, oddzielone głównie tylko ciągłą), które wciąż przecinam, nauczyły mnie bardzo uważać na rowerzystów. Motocykle sobie pozwalają, ale nie mają prawa do tego fragmentu drogi, więc tu sądy nie pobłażają.
Co do rowerzystów, to pozwalanie im na więcej nie jest problemem - wiesz czemu? Bo gdyby im utrudniać życie i stawiać ich za autami, to szybko wróciliby do swoich samochodów. Sam bym tak zrobił, gdyby rowerem nie było łatwiej i szybciej.
Ba, miasto też to wie i blokuje autom coraz więcej i więcej przejazdów, zamyka drugie pasy i stawia zakazy wjazdu. Polacy by strasznie pluli, ale to działa, bo miasto nawet wcześniej było koszmarem dla aut, a teraz coraz więcej ludzi na rowerach.
@Fly_agaric W sensie nie wiesz jaka jest dopuszczalna w tym miejscu? Czy jaką może wyciągnąć ten konkretny motocykl? xD
Tam jest 70, masz to na googlu, jest już w doniesieniach prasowych. Nawet ci napisałem, że wg. moich amatorskich wyliczeń w tym ostatnim momencie (kiedy już hamował) mógł mieć średnio 110-115 (tak wyszło z czasu i dystansu, choć to są oczywiście bardzo amatorskie wyliczenia, bo jeszcze zrobili zbliżenie).
@30ohm Bardzo podobne moto i też na Puławskiej widziałem w akcji tydzień temu - kolo leciał buspasem dobre 110+ kmh, do tego bez świateł (a było już ciemno) i zajechał mu drogę samochód skręcający w ulicę w prawo; wtedy udało mu się go wyminąć ale mało brakowało do dzwona. Ciekawe, czy ten sam koleś.
Zaloguj się aby komentować