Ostatnio pytałem Was jak się powstrzymać przed robieniem prawka. Żona zobaczyła jak mnie kusi i wykupiła mi kurs

pytanie: jakie wyposażenie (kask, ciuchy) kupić, żeby nie mieć szmelcu, ale jednocześnie nie wydać milionów? Docelowo pewnie jazda turystyczno-adventure.

#motocykle

Komentarze (11)

@Jajco najlepiej to wybierz się do dużego sklepu w okolicy, żeby cokolwiek pomierzyć. bo możliwości jest ogrom. Na pewno z butów mogę polecić Shima Takeshi, są na wyprzedaży, bardzo fajne, i na kurs i poza nim. Spodnie - raczej motocyklowe jeansy, żebyś się nie gotował. Kurtka - do wyboru, do koloru, to już Twoja sprawa czy tekstylna czy skóra. W skórze gorąco, tekstylne są w mnogości opcji i możesz znaleźć coś w czym latem się nie ugotujesz. Jedyne co, to kasku nie brałbym docelowego - tylko jeta, ja mam Scorpion Exo City i bardzo chwalę, ale możesz i tańszy kupić, a docelowy później. No chyba że nie celujesz w integrala/ADV tylko szczękowy, to wtedy może być. Chodzi o to, że w podniesionym szczękowym/jet jest duuuuuuuużo lepsza widoczność - a to na kursie czy egzaminie bardzo Ci się przyda.

Czyli chce zostać młodą wdową.

Ciuchy to już zależnie od planów (czy to będą wycieczki, czy może jakieś używanie motocykla, żeby dojeżdżać). Szczękowy dobry do miasta, pełny w trasy itd. Na pewno na tym się nie oszczędza - trzeba to wliczyć do budżetu zakupu motocykla.

Mogę polecić buty wysokie Forma Adventure (1), mam jedną parę ponad 5lat, dużo ponad 50kkm w nich przejechałem. Nadal się dobrze trzymają, tylko wizualne uszczerbki. Nie miałem jeszcze kontuzji kostki więc jako taka ochrona jest. Konkretny bieżnik buta, nie będzie ślisko na błocie. I nawet chodzić w nich można.

O ciuchach opy już pogadały. Dodam od siebie kaski. LS2 bieda wersja. Średnia półka HJC. Ja mam IS17 i mega sobie chwalę

@Jajco Nie wygłupiaj się z kaskiem szczękowym. Jazda z otwartą szczęką jest fajna do pierwszego przydzwonienia, nomen omen, szczęką w kierownicę. Zawsze mi siedzi w głowie ta anegdotka opowiedziana przez instruktora - zjeżdżał z ronda, wybiegł mu pieszy, skończyło się rumakowanie.


Jeansy motocyklowe sprawdzają się świetnie - i są zaskakująco przewiewne w upały, i w chłody też się nadają, zawsze można pod nie wciągnąć dresik. Kurtka - nie złap się na marketing w postaci "milion kieszeni dla prawdziwego podróżnika". Robiąc głupie pac przy zerowej prędkości nie chcesz mieć nic w tych kieszeniach (prawda @Yozue? :D).


Ja aktualnie jeżdżę w bluzie motocyklowej od Shimy, rękawice tez od nich, a botki to Revit Pioneer H2O. Bardzo dobry zestaw.

Kask, rękawice buty nowe, tego nie przeskoczysz. Spodnie i kurtki można kupić używane za marne grosze. Rękawice five są za⁎⁎⁎⁎ste bo zawsze mają w standardzie ślizgacze na dłoni. O kaskach już pisali inni. Jeśli nosisz okulary to tylko kask z otwieraną szczęką bo jedyny da się normalnie zakładać i zdejmować w okularach. Kup kamizelkę z poduszką powietrzną, nie wiem czemu to nie jest bardziej popularne. HELITE najfajniejsze, mam od nich plecak z poduszką i nie dość że to funkcjonalny plecak to jeszcze chroni na moto, polecanko. Rękawice "do wszystkiego" będą do niczego. Kup najpierw jakieś letnie przewiewne, a do tego dokup kiedyś np five Stockholm na dni zimne. Nie patrz na podpinki "wodoodporne" pod ciuchy, to jest słabe, na deszcz najlepszy kondon na wierzch. Te podpinki faktycznie są wodoszczelne ale wysysają ciepło bo zaraz na nich leży kompletnie mokra kurtka. Jak jesteś na budżecie to kup kask, rękawice I buty najpierw, potem poluj na używaną kurtkę i portki. Następnie kamizelka/plecak z poduchą.


Kurde rozpisałem się bezładnie, ale ostatnio Braciaka wyposazam w szpej na moto to miałem trochę przemyśleń

@Jajco kask bezwzględnie musisz przymierzyć w sklepie przed zakupem. Pod żadnym pozorem nie kupuj w ciemno przez neta na podstawie recenzji. Każdy ma inny kształt czaszki i skorupy kaskow różnych marek mogą siedzieć, a inne nie. Za tysiaka kupisz bardzo dobry i przewiewny kask bez żadnego problemu. Za 5-7 stówek też spokojnie dość dobry się trafi. Wydawać więcej niż 3k to moim zdaniem fanaberia. Ma być wygodnie, kask musi ściśle przylegać do głowy, delikatnie uciskając policzki. Pan w sklepie pomoże i doradzi.

Jak zależy Ci na bezpieczeństwie - kamizelka z poduszką powietrzną. Nic nie chroni lepiej przy uderzeniach, mój dzwoń zakończyłem bez szwanku dzięki temu. Polecam helite turtle z własnego doświadczenia zadziałała perfekcyjnie, lądowanie na samochodzie, który wymusił na mnie pierwszeństwo było bardzo wygodne. To co doskonale pamiętam z wypadku, to jak parę sekund po wszystkim, jak wylądowałem już na asfalcie, usiadłem i oparłem się o auto sprawcy, otulony i usztywniony kamizelką, jak ciepłym kocem w zimową noc.

Kolejna rzecz - stopery do uszu, motocyklowe. Jeździłem na takich aptekarskich, ale jednak motocyklowe są warte tych dwóch czy trzech stówek. Po 2h jazdy bez nich głowa jest przebodźcowana od szumu wiatru i spada koncentracja. Must have.

Z butów polecam w ciemno alpinestars smx. Drugą parę zajeżdżam, pierwsza używaną kupiłem, rozpadły się zapewne po 10 latach. Druga para nówka i pewnie 10 lat posłużą. Każde inne buty (wysokie) w tym lub innym miejscu mnie uciskały.

Rękawiczki jak budżetowe to polecam SECA - polska firma, bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Jak chcesz wydać więcej, to ważne są moim zdaniem trzy aspekty - slider na nadgarstku (żeby jak wylądujesz na asfalcie ślizgać się nadgarstkiem, a nie złapać przyczepność i wyłamać tenże), skórzane wykończenie wewnątrz dłoni (pewny chwyt i wytrzymałość na tarcie) i wygoda.

Kurtka - sky is the limit, jak masz mniej hajsu idź w tekstylia, nie warto brać najtańszej skóry. Skórzane wdzianko jest droższe i mniej praktyczne na codzień, ale daje lepszą ochronę przy szorowaniu asfaltu. Po latach jeżdżenia w tym i tym stwierdzam, że tekstylia są lepsze, bo bardziej przewiewne i wygodniejsze na trasie. Nie wyglądają tak stylowo, ale wygoda i komfort są ważniejsze. Wytrzymałość na tarcie niby mniejsza, ale jednak w większości przypadków uchroni tak samo, a wygoda i komfort podczas jazdy to ważniejszy czynnik niż to, że materiał wytrzyma 30m zamiast 40m szlifu.


Generalnie w ciuchach motocyklowych jest w k⁎⁎wę marketingu I markowe materiały typu gore tex mają swoje tańsze odpowiedniki, które nierzadko przewyższają oryginał jakością, ale ludzie widzą logo - więc płacą więcej. Nie musisz wydawać fortuny, średnia i niższa półka, zwłaszcza na początek, to jest złoto. Nie przepłacaj, dopóki nie dowiesz się, czego oczekujesz TY (a nie eksperci z internetu) od ciuchów. Czego innego będziesz potrzebować do miasta przy jeździe tylko w ładną pogodę, a co innego na długie wycieczki po bezdrozach przy 5 stopniach.

@Rafau co chlop wyczerpal temat :D Dodam tylko, ze kask nawet MUSI na poczatku uciskac policzki i ma byc w tym miejscu niekomfortowo. Troche sie do ryja ulozy i bedzie wporzo

Stopery polecam alpine motocyklowe

Zaloguj się aby komentować