Ostatnie wydarzenia w #bystrzycaklodzka ukazują mi jaki ja kiedyś byłem naiwny ^^ otóż lata temu, po obejrzeniu Świętych z Bostonu uważałem, że taka instytucja powinna istnieć w każdym większym mieście. Że ludzie oddolnie powinni wyrywać chwasty i wyrzucać śmieci


Dzisiaj zachodzę w głowę, co koleś miał we łbie, że wrócił do tamtej #patologia z karabinem i mimo, iż według relacji tamci to byli patusiarze i stwarzali problemy, to jednak nie jest to jakiś dziki wschód by szeryf z karabinem sam wymierzał kto zasługuje na życie, a kto nie...


#przemysleniazdupy

183d8407-c49f-4dae-9929-e4fe25371f5e

Komentarze (18)

Gość był instruktorem strzelnictwa sportowego?

No to teraz sobie wyobraźmy swobodny dostęp do broni w Polsce ... i m.in. te strzelaniny na drogach bo ktoś komuś drogę zajechał ...

@100mph to tu przynajmniej trafił jakiegoś bandytę, który poszedł z kastetem na strzelaninę. Ale strzelając w środku miasta mógł postrzelić przypadkową osobę. Kto jak kto, ale jako instruktor powinien mieć więcej wyobraźni i oleju w głowie. Chyba że niewiele się różnił od tych sebiksów, do których strzelał.

@MostlyRenegade biorąc karabin ze sobą udowodnił, że nie tylko nie różni się od nich, ale nawet jest gorszy. Jednak według relacji oni odpuścili i pozwolili wrócić do domu, on jednak tego nie potrafił

@100mph na forach tematycznych robili dochodzenie i ie znaleźli wzmianek potwierdzających że miał pozwolenie sportowe (starty w zawodach z kalendarza pzss). Zresztą zostanie instruktorem pzss nie jest łatwe. Bardziej prawdopodobne że to ktoś z służb mundurowych.

@Loginus07 Odpuścili dopiero jak zastrzelił jednego. Są nagrania z balkonów i okien. Gość na niego nacierał, on mu kazał odejść, potem oddał przynajmniej jeden strzał ostrzegawczy, a gdy to nie zadziałało to go rozstrzelał. Prawidłowo choć dalej nie rozumiem co typem kierowało, żeby wrócić do domu po broń. Musiał się solidnie wkurwić.

@100mph nie, odpuścili za pierwszym razem i do drugiej sytuacji nie musiało dojść, ale strażnik teksasu stwierdził, że wraca tam uzbrojony

@100mph Mamy dosyć swobodny dostęp do broni wbrew pozorom. Skłonność do popełniania przestępstw przy jej pomocy nie jest wprost zależna od dostępności, ponieważ przestępca "zawodowy" nie będzie się starał o pozwolenie.
Wchodzi tutaj w grę wiele czynników - od skuteczności mechanizmów państwa, poprzez poziom dobrobytu i stratyfikację społeczną, etnicznie warunkowane wzorce kulturowe (wiem, bardzo niepopularne, ale jednak) i inne. Legalna broń w przestępstwach używana jest w 20-40% przypadków (sprawdzone na szybko, bo nie chce mi sie pisac dysertacji), a jej reglamentacja nie eliminuje problemu.

@Loginus07 widzę już lepiej poinformowany od wszystkich służb że odpuścili po pierwszym razie… Facet najprawdopodobniej źle zrobił, ale ostatecznie bez wad ze jeden patus został wyrwany.

@Loginus07 gość jest patusem tak jak oni, a jak się okaże, że był trzeźwy to znaczy że jeszcze pojebem. Nie usprawiedliwiam tamtych debili, ale on okazał się jeszcze gorszy. Tamci odpuścili, bo mógł wrócić do domu, on nie odpuścił

@zjadacz_cebuli ależ oczywiście, normalny człowiek by wrócił do domu, może poprzeklinał, ale odpuścił. Debil za to wziął karabin i stwierdził, że sam rozwiąże problem...

@Loginus07 z jednej strony tak, a z drugiej to czemu normalni ludzie mają siedzieć jak szczury zastraszone w domach przez naćpane towarzystwo?

A gdybym to był ja i wrócił z mieczem kolegom patusom powiedzieć aby się oddalili spod mojego bloku i by do mnie wyskoczyli i bym ostatecznie jakiego za⁎⁎⁎ał?


Bo na policję nie można liczyć, no sorry. Słabi wobec silnych.

Z resztą pałkę ze sobą noszę. Też mam jej nie użyć w obronie bo mogę zabić?

Osobiście mam dosyć bycia obywatelem drugiej kategorii tylko przez to, że uważam przemoc za ostateczność i wyraz bezsilności.

Sercem jestem za Borysem chociaż mógł to rozwiązać rozsądniej.

@AdelbertVonBimberstein no wszystko ok, tylko dostajac pozwolenie na bron spada na ciebie ogromna odpowiedzialnosc i to, ze wrocisz z karabinem, zeby komus pokazac, ze jednak masz jajca konczy sie tym, ze twoje dzieci wychowuja sie bez taty. Warto?

@bartek555 dlatego piszę, że rozegrał to chujowo. Pewnie chciał przyszeryfować, pokozaczyć ale nie spodziewał się na jakich bezmózgów trafił i sytuacja potoczyła się katastrofalnie.

@AdelbertVonBimberstein polecam kabelek XRUHAKXS 1x70mm - idealnie leży w dłoni, jest odrobinę elastyczny, a sama niezarobiona końcówka tnie wszystko na swojej drodze

@bartek555 dlatego broń, gdzie wystarczy pociągnąć za spust, żeby jedno życie odebrać, a drugie, swoje, rozjebać - nie powinna być powszechnie dostępna. Zawsze pojawia się ktoś z argumentem "a nóż". Nie, z nim musisz się zbliżyć do przeciwnika, pewnie musisz go solidnie zachlastać, musisz pokonać masę większych przeszkód psychicznych, niż ruch palcem wskazującym z odległości.


Bo o ile w tym przypadku "dobrze się stało", że patus spadł z rowerka. To chłop rozjebał sobie życie. Przez emocjonalną decyzję. Przez moment wkurwu w którym pewnie wielu z nas było. Tylko jak masz w ręku sztachetę, kija, albo nawet ten nóż, to najpewniej się opamiętasz w porę, albo jeszcze dodatkowo zbłaźnisz. Mając broń, gdzie możesz typowi odjebać łeb z dystansu, bo wystarczy że ci coś krzyknie jak w niego celujesz i się nie opanujesz - jest pozamiatane, nie ma już wczytania sejwa.


A że działał pod wpływem nagłej emocji, to widać. On znał procedury, wiedział jak to wygląda, ale wówczas nie myślał. Ostatnim odruchem jeszcze ten ostrzegawczy oddał. A prawda jest taka, że gdyby działał "na zimno", to mógłby to tak zrobić, że odjebałby nawet nie typka, a ze dwóch i został bez wyroku, albo nadzwyczajne złagodzenie. Wszak to nie musiał być akurat ten dzień. Mógł darować sobie wychodzenie z bronią ponownie. Mógł wziąć ją tydzień później, zasadzić się. Ćpuny i tak by go zaczepiły, zastrzeliłby, poszedł na policję i się oddał w ich ręce. Byłoby git. Nawet aresztu by nie miał, a mógłby odjebać dwóch, albo i całą trójkę, przy poklasku całej Bystrzycy.


Ale wracamy - to są emocje. Mając karabinek, chciał pewnie ich zastraszyć, oni myśleli że w chuja wali i strzelił. Emocje, wkurw, ciśnienie. Coś, czego nie zrobiłby dzień później, a dzisiaj najpewniej żałuje i wali głową w ścianę. Bo nikt nie chce zmarnować własnego życia na jakiegoś ulicznego śmiecia, który najpewniej za kilka lat i tak zdechnie przećpany, albo mu kumpel kosę sprzeda, czy wypierdoli za robotą do holandii.

@bartek555 albo miec obled w oczach i dobra ksywe, np. sztylet ;) na przelomie tysiaclecia brat mial takiego znajomka, jak zaczynala sie jakas konfrontacja, a typ byl zawsze mocno na tak, wystarczylo, ze ktos rzucal tekstem a'la "sztylet, daj spokoj, po co Ci to znowu" i konkurenci zwyczajowo dawali walkowera

Zaloguj się aby komentować