Od dłuższego czasu walczyłem ze sobą, bo nie mogłem się przestawić w tryb redukcji. Waga ciągle rosła i rosła - dobiłem do pułapu +77kg i stwierdziłem, że już tego za wiele i czas się wziąć za siebie xd Przerabiałem to już parę razy w swoim życiu więc znam wszystkie narzędzia potrzebne mi do zredukowania wagi, brakowało jedynie odpowiedniego mindsetu.

Nie ukrywam że dużym zadowoleniem, że obecnie ten proces idzie mi mega łatwo - umysł się przestawił bo odmawiam sobie zbędnych posiłków, nie łapię randomowo słodyczy mimo tego że są na co dzień w kuchni. No i są efekty - w lekko ponad dwa tygodnie około 2kg już zgubione, lecę do pułapu 72kg. Z moich dotychczasowych doświadczeń to dla mnie waga idealna pod bieganie, czuje się mega lekki (chłop 180cm).

Dodatkowo, jak się spodziewałem wraz z deficytem kalorycznym przyszła poprawa parametrów życiowych: tętno spoczynkowe spada - obecnie 43bpm, wcześniej było 50-60bpm. HRV również rośnie. W moim peak'u miałem tętno spoczynkowe 39bpm i hrv w okolicy 140ms - ciekawe czy to wróci xd

wraz z dietą zacząłem dbać o sen i śpię po 8h - ostatnimi czasy miałem z tym problemy bo spałem bliżej 7h dziennie. Wiedźmin 3 i Kingdom Come Deliverance 2 mi wcale we śnie nie pomagały xd Ważne że w każdym aspekcie widać poprawę!

Co do samej diety: nie prowadzę diety eliminacyjnej. Jem wszystko tak samo jak do tej pory. No, może wprowadziłem jedynie dodatkowo więcej warzyw niż zwykle. Nigdy nie byłem zwolennikiem diet eliminacyjnych - trzymam się jedynie skrupulatnego liczenia kalorii. Prowadzę sobie excela, w którym raportuje codziennie wagę, przyjęte kcal i spalone kcal według zegarka. Z moich doświadczeń estymacje garmina +- zgadzają się. Nawet jakby się nie zgadzały to mój dosyć spory założony deficyt kaloryczny i tak eliminuje możliwość błędu xd elegancko jest kurde, zakładam że za jakieś 3-4 tygodnie spadnę do wagi 72kg.

Dla ciekawskich wykresy ze statsami. Na wykresie wagi widać fajnie, że utrata masy ciała to nie proces czysto liniowy. Są górki i dołki, gdybym się ważył co parę dni to wyniki nie byłyby miarodajne.

Ten wynik tętna spoczynkowego i HRV z soboty tydzień temu nie jest miarodajny - w piątek zachlałem mordę więc wynik nie mógł być inny xd oczywiście żarcie z wyjścia + alko wliczone w bilans karloryczny, mój proces odchudzania w ogóle na tym nie stracił. Generalnie raczej nie piję alko, staram się zdrowo prowadzić ale raz czy dwa razy w roku się zdarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mamy tu jakichś odchudzających się ziomeczków? Jak wam idzie?

#zdrowie #dieta #odchudzanie

a445d25f-730f-4afc-a79e-0705afbf48f0
1a1eeeab-9e97-4040-9033-126ab06764f6
38e5cc93-fedb-437e-a77f-32879a583188

Komentarze (38)

@scorp

Tylko się nie rozpędzaj za bardzo, bo będziesz miał zgrabniejsze nogi od @Trypsyna i zaczniecie mi się mylić

@Statyczny_Stefek Robota się zaczęła już wcześniej, bo obecnie już od tygodnia jestem na etapie ciągłego głodu i myślenia o posiłkach xd Zgadzam się w pełni że część tego co zgubiłem to glikogen aczkolwiek mam bardzo agresywny deficyt kaloryczny założony. Zwróć uwagę na estymacje sumarycznego deficytu w skali tygodnia. Zawsze lubiłem to podejście, jest ciężej przetrzymać ale szybciej to kończę xd

@scorp większość tego, co zgubiłeś to glikogen, tłuszcz zacznie spadać gdy waga skończy szybko lecieć


Ale trzymam kciuki i współczuję życia na "zaraz umrę daj mi jeść"

@Statyczny_Stefek przeciez glikogen w miesniach, ktory sie zuzywa w trakcie intensywnego treningu jest zaraz uzupelniany, przeciez nie mozna sie go pozbyc na zawsze. Odbudowywanie nastepuje w tempie ok. +5% na godzine.

@bartek555 pierwsze tygodnie odchudzania to zawsze zrzucanie części zapasów glikogenu mięśniowego i wody z nim związanej. Wydawało mi się być to wiedzą powszechną. Chyba że piszesz o czymś innym.

@Statyczny_Stefek jesli bylaby to dieta niskoweglowodanowa to sie zgadzam, ale przy normalnej podazy wegli to nie. To jest wlasnie pulapka diety keto, ze ludziom aie wydaje, ze magicznie szybko traca wage ba poczatku, a wynika to z tego co mowisz. Glikogen i zwiazana woda.

@bartek555

ludziom aie wydaje, ze magicznie szybko traca wage ba poczatku

Druga pułapka jest jeszcze gorsza: po zakończeniu odchudzania ten glikogen wraca na miejsce i waga szybko rośnie.

Zazdroszczę ludziom co mają taki dobry sen. Całe życie spie bardzo czujnie. Łatwo się budzę. Nie ważne czy był wysiłek w ciągu dnia czy nie, jaka dieta. Czy światło niebieskie przed snem czy nie. Ten typ tak ma i tyle.

@Tomekku Niestety bywa i tak. Jedynie jakie mam problemy z zaśnięciem to gdy za późno zrobię mocny trening biegowy. Organizm jest w stanie 'walki', taki pobudzony i ciężko jest zasnąć. Ale tak ogólnie to jestem z tych, którzy mogą zasnąć w każdych warunkach o każdej godzinie xd

@scorp kurcze ja w transporcie zawsze miałem problem, nawet za dzieciaka. Podróże do Niemiec od rodziny to zawsze była mordęga. 15-18h bez snu i mega nuda.

@scorp niech będzie że pan maruda przyszedł, ale dobra:

  1. primo - masz wagę w normie, jak przy 180 i 77kg czujesz się grubasem to znaczy że czas pochodzić trochę na siłkę, bo odchudzaniem to kościotrupa z siebie zrobisz

  2. secundo 2kg zrzucone przy tym BMI startowym to glikogen i woda

  3. ogólnie przy tym BMI regularny deficyt 1000kcal to kuku sobie robisz, czysta glupota.


Weź trochę się doszkol. Amatorzy się biorą do zabawy, mam nadzieję że wejdzie ta ustaw.

@ten_kapuczino 1. Z masą mięśniową u mnie nie jest źle. Wiem że mam wagę w normie. Redukuję wagę ze względu na bieganie, które uprawiam regularnie na ambitnym amatorskim poziomie.

2. Zgadzam się, ale osobiście uważam że ten etap już za mną. Zanim zacząłem wprowadzać wagę regularnie to waga podchodziła już pod 78kg.

3. To moja świadoma decyzja, wolę to zrobić szybko i mieć z głowy ;)

@bartek555 Ścigam się od 5km, przez maratony po ultramaratony +-70km. Treningi praktycznie codziennie, 300-400km miesięcznie.

@scorp to niewiele. Ja motocyklem zrobilem w zeszlym sezonie 500km. XD

Znasz kanal na ig “suplementujemy”? Chlop pod katem biegania wrzuca duzo fajnych informacji, nie tylko o suplementacji, ale tez w duzej mierze o zywieniu

@scorp jeśli przy 180, ważysz 77 kg - to coś tu się nie zgadza. Musisz się zdecydować:
- albo masz za mało mięśni i wtedy możesz mówić o tym, że spalasz tłuszcz
- albo masz mięśnie, ale wtedy właśnie je spalasz na takiej ostrej redukcji

Na obie ewentualnosci sam sobie odpowiedz na pytanie, czy to co robisz jest racjonalne

@ten_kapuczino @scorp
Podpisuje się pod ad. 1. Mam w rodzinie jednego biegacza, wysoki i szczupły, biega wyśmienicie. Do rodzinnego zdjęcia chciał wziąć na ręce mojego syna (19kg) i nie dał rady go utrzymać przez minute czasu jak ustawiałem aparat

Bardzo agresywny deficyt masz, jeśli ciągle chodzisz głodny to dorzuć trochę kcal tak, żeby wyjść na około -400-500 kcal i powinno być ok. Chodzi o to by się nie wypalić w połowie drogi tylko dociągnąć do celu nawet jeśli zajmie to dłużej. Chyba, że to zegarek zawyża.


Też aktualnie kończę 8 tydzień redukcji i póki co jest w pytę, jak dobrze pójdzie to będzie z tego stary dziad z sześciopakiem (już trochę jest, ale taki nieostry)

@saradonin_redux agresywny tylko z pozoru, bo pomiar z zegarka jest grubo oszukany. Dlatego liczy w tej tabeli sie w ogole nie kleja.

@saradonin_redux elegancko! No ja w pełnej świadomości wszedłem w ten deficyt, chcę skończyć redukcję jak najszybciej

Wydatek kaloryczny z zegarka mozna sobie wsadzic w dupcie. Sa one bardzo niedokladne, w najlepszym przypadku roznica bedzie o 20%. Bylo ostatnio dosc glosno o tym i, o dziwo, apple watch byl jednym z dokladniejszych w tej kwestii, a mimo to bylo to kilkadziesiat %.

@bartek555 Na czymś muszę bazować. W komentarzu wyżej wspominasz że liczby w tabeli się nie kleją - mimo tego że ważę się codziennie rano po toalecie to warunki są różne (raz się wypróżnie, raz nie). Często też mam większe kolacje objętościowo danego dnia (i to takie w pyte duże) ze względu na ciężki trening danego dnia. I potem waga skacze sporo. Dlatego też pomiary wagi robię codziennie żeby łapać trend, a ten jest bardzo wyraźnie spadkowy

@scorp tak, jak najbardziej jest trend spadkowy, tylko przy takim deficycie ten spadek bylby zdecydowanie szybszy (co nie znaczy, ze lepszy). Tylko w tym kontekscie mowilem, ze sie nie klei

@bartek555 Jednak na czymś trzeba się oprzeć. Lepiej 20% błędu niż żadne wskazanie. Ja korzystam ze starego S3 gear i mniej więcej kalorie się spinają. Jak byłem na redukcji to chudlem mniej więcej jak zegarek pokazywał. Teraz na bilansie 0 też waga mi stoi i zgadza się z zegarkiem. Smart watche to nie sprzęt pomiarowy kalibrowany, ale można się na nich oprzeć.

@scorp 

Jak wam idzie?

Ja wystartowałem po nowym roku. Oprócz redukcji, chciałem poprawić jakość i regularność posiłków.

Zacząłem dość agresywnie (sugerując się zegarkiem, ale przy średniej aktywności i siedzącej pracy okazało się, że Garmin mocno zaniża dzienne zużycie) 800-1000 kcal deficytu, potem wskoczyłem na około 500, obecnie trzymam 200-400.


Przez nieregularne jedzenie często kupowałem w ciągu dnia jakieś słodkie przekąski i energetyki.


Teraz porządne śniadanie (700-800 kcal) z płatków owsianych, żytnich lub gryczanych, skyra, twarogu, nasion chia i różnych pestek sprawiło, że ochota na słodkie i na napoje spadła do 0.


I przy obecnym deficycie nie czuje głodu. Więc same plusy. A waga sukcesywnie w dół.

e1237194-5a3c-437b-a814-8d0549097e6a

Zaloguj się aby komentować