Wiadomo, śmierć dyrektora Orlenu to metafizyka, nie to co zaszczucie syna posłanki z wcześniejszej opozycji, to było zwykłe samobójstwo.
dyrektorzy tam ciągle kombinowali zbierali dupokrytki i mieli ból głowy co wyprawiał obajtek. To mogło faktycznie być stresujace
@kodyak Ale należy pamiętać, że byli to ludzie, którzy dostali stanowiska z nadania partyjnego lub towarzysko-biznesowego. Tylko niżej w hierarchii srania z góry na innych. Ich wybór.

Zaloguj się aby komentować