@Hjuman Po pierwsze, nie należy przesuwać swoich poglądów politycznych w kierunku "neofaszystów" w celu zmniejszenia ich znaczenia politycznego. Odnosi to przeciwny skutek, grupy te rosną w siłę widząc potwierdzenie swoich racji w dotychczasowym centrum i stronnictwach liberalnych. Pokazały to ostatnie wybory w PL, pokazały to wybory w USA; generalnie ta strategia nie działa.
Po drugie, jeśli chcesz traktować imigrantów na równi z obywatelami w zakresie obowiązku obrony ojczyzny, to daj im po prostu obywatelstwo. Dlaczego będąc na wakacjach, na kontrakcie, wymianie uczelnianej czy na studiach w obcym kraju masz być zmuszany do brania udziału w jego konfliktach zbrojnych? Wyobraź sobie powoływanie pod broń Polaków np. realizujących projekt budowlany w Arabii Saudyjskiej która weszła w konflikt z Izraelem. Oburzenia i oczekiwania interwencji od MSZ nie byłoby końca.
Powiesz, że w takim razie to powinno być stopniowane... jest. Granicą jest przyznanie obcokrajowcowi obywatelstwa, co właśnie oznacza, że na stałe związuje się z Polską, a Polska z nim.
Po trzecie, we współczesnych wojnach przemysł i zaopatrzenie są bardzo ważne, gospodarka tocząca wojnę potrzebuje pracowników nie mniej niż żołnierzy. Bohaterstwo żołnierzy jest najbardziej gloryfikowane i to wokół niego buduje się narrację wojny. Jedak od czasu rewolucji przemysłowej historia uczy nas, że wojnę zawsze toczy całe państwo; armia to zaś emanacja potęgi gospodarczej, przemysłowej i potencjału ludnościowego. W dobrze zarządzanym państwie toczącym wojnę, pracownik cywilny wnosi niezbędny wkład w wysiłek wojenny.