Nocna prohibicja w Gdańsku. Na SOR trafia mniej pijanych pacjentów

We wrześniu w Gdańsku wprowadzono nocną prohibicję, ograniczając sprzedaż alkoholu w godzinach 22–6. Od tego czasu na gdańskich oddziałach ratunkowych monitoruje się pacjentów pod wpływem alkoholu. Jak informuje portal Trójmiasto.pl, po kilku miesiącach obowiązywania zakazu lekarze na SOR-ach w Zaspie i w Śródmieściu zauważają spadek liczby takich pacjentów, przy czym ogólna liczba osób korzystających z pomocy szpitalnej pozostaje bez zmian.


#alkoholizm #gdansk #prawo



Angora 24

Komentarze (56)

@ostrynacienkim Faktycznie szok! Kto by sie spodziewał że ograniczenie podaży wpłynie na konsumpcję.

Jakby zakazać prawnie bycia pod wpływem, pod groźbą kary więzienia, albo chociaż przymusowego odwyku, to liczba pijanych pacjentów spadłaby do okolic zera. Można by też nakazać sprzedaż tylko klientom w krawatach. Wiadomo dlaczego...

@zweipack każdy zainteresowany dalej może sobie kupić co potrzebuje. Po prostu nie w nocy.

Serio porównujesz brak opcji kupienia pół litra o 23 (o 21 nie ma problemu) do przymusowego wysyłania na odwyk za bycie pod wpływem?

@zweipack równie dyskryminujący jak znak zakaz zatrzymywania. Zaparkujesz gdzie indziej, i wóde kupisz kiedy indziej

@redve Jest mniej więcej tak jak mówisz, dlatego częściej widać drogie auta zaparkowane w sposób zasługujemy na karnego kutasa albo mandat, niż te tańsze. Cieszę sie że sie zrozumieliśmy.

Swoją droga to karne kutasy są karą duzo bardziej egalitarną

@ostrynacienkim @redve Tomkowi chodzilo o to, ze to przepis z tej samej grupy co np. SCT albo rozne zakazy parkowania w jakiejs strefie czy jazdy buspasem. Bogaci moga olac takie przepisy i jesli spojrzy sie na to z tej strony to mozna to uznac za dyskryminujace.


Ja sam nie jestem przekonany, alkoholu nie pije wiec prohibicja mi nie przeszkadza, nowe auto mam wiec nie przeszkadza mi SCT i rozne zakazy wjazdu do centrum, jezdze po buspasach zawsze jak jest korek i parkuje gdzie mam ochote, a jak dostaje raz na ruski rok mandat to go place i tyle.


Wszystkie te przepisy uderzaja jednak w ludzi gorzej sytuowanych ode mnie i odbieraja im czesc wolnosci. To tez jest zwyczajnie niesprawiedliwe

@Orzech Najmnjej dyskryminacyjną karą za np. jazdę bus pasem lub speeding jest, zaproponowana ostatnio, koniecznosc odczekania określonego czasu, przed ruszeniem w dalszą drogę. Są kraje gdzie wysokosc mandatu zalezy wprost od dochodów, ale so tego systemu mam mieszane uczucia. Raz ze to dyskryminacja ludzi ciezko pracujących, a dwa że nie trzeba wykazywac dochodów będąc miliarderem. Najbardziej sprawiedliwy system lezy gdzieś po środku.

Wracając do zakazu sprzedaży alko, to trzeba pamietac, ze straciły male sklepy, a zyskaly bary i meliny. I juz samo to jest niesprawiedliwe i krzywdzące.

Ogólnie problemem jest łatwa dostępność alkoholu (i podobnie wszelkich tabletek przeciwbólowych - to tak przy okazji). Możesz to kupić wszędzie. Stoisz w kolejce rano z bułkami na śniadanie przy kasie a przed oczami masz różnokolorowe butelki. Prawie każdy spożywczak ma alkohol. Stacje benzynowe - alkohol. Buda z kiepskim żarciem - alkohol. Jakikolwiek spęd - jarmark, dożynki itp - musi być alko. Współczuję ludziom, którzy chcą rzucić to gówno, bo muszą mieć naprawdę silną wolę będąc atakowanymi takim widokiem z każdej strony. Sprzedaż alkoholu powinna odbywać się tylko w sklepach monopolowych.

@konto_na_wykop_pl Ostatnio miałem trasę za granicę i jakoś tak wyszło, że zatrzymałem się na "truck stopie" tuż przed niemiecką granicą. Takie mini centrum handlowe, nastawione typowo na kierowców ciężarówek - są sklepy, jest pralnia, jest myjnia dla TIRów, duży parking TIR. W sklepie - asortyment nastawiony na kierowców - dużo konserw, gotowych dań, itp, a przy kasie chyba ze 3 lodówki ze schłodzoną wódą ಠ_ಠ

@konto_na_wykop_pl

>Ogólnie problemem jest łatwa dostępność alkoholu


Ogólnie ludzie pija bo alkohol jest dostepny. Jak zakaza alkoholu to na pewno ludzie przestaną pić. Tym razem na pewno sie uda.

@konto_na_wykop_pl I jesli stworzymy niesprzyjajace warunki zakupu to ludzie nie zaczna kupować w melinach albo robic zakupow na zapas? Srogie piguły.

@elmorel nie. Nie zaczna kupowac w melinach. Moze jakis margines. Tak jak po lekarstwa powinno sie isc do apteki tak po alkohol do monopolowego, a nie do pierwszego lepszego spozywczaka. Alkohol to nie jest taki sam artykul jak mąka czy mleko.

@konto_na_wykop_pl Swietnie, i to ze ty masz problem zeby sie kontrolowac oznacza, ze inni maja miec mniejsza mozliwosc kupna alkoholu? Typowy zamordysta jest typowy.

@elmorel Znam kilka osob, ktorym alkohol zniszczyl życie a kilku je odebrał (i to przed 30 rokiem zycia) wiec w tej kwestii mozesz nazywac mnie zamordystą. Alkohol powinien byc traktowany jak narkotyki bo w niczym im nie ustepuje, a wzgledem niektorych nawet jest gorszy.

A wystarczy przeczytać artykuł i nagłówek już przestaje być „sensacyjny” i staje się napisany bardzo „pod tezę”.

¯\_(ツ)_/¯


„Wśród pacjentów trafiających do SOR, gdzie dominuje upojenie alkoholowe w godzinach nocnych, zauważamy ostatnimi czasy pewne zmniejszenie się ich liczby, ale obserwacja jest stosunkowo krótka i nie można na tej podstawie wyciągać daleko idących wniosków. Natomiast liczba pacjentów z urazami, u których obecny był alkohol, pozostaje na podobnym poziomie jak dotychczas.„

To jest niesamowite, że wystarczy wprowadzić zakaz sprzedaży w sklepach w pewnych godzinach i są takie zmiany xD przecież cały czas można pić, można kupić o 21:59 karton wódy, można nawet pić w barach po 22, nie można tylko kupić w Żabce xD

Przecież tu widać jakąś korelację pomiędzy dokupieniem alkoholu na domówkę a szkodami dla siebie, bliskich i społeczeństwa xD

@ZohanTSW Chodze już po tym „łez padole” ponad pół wieku i wiem, że jak polak chce die napić to się napije.I żadne zakazy tu nie pomogą.Tylko edukacja i uświadamiane od małego konsekwencji alkoholizmu.

Te akcje z prohibicją przypominają mi taki owczy bezmyślny pęd, coś jak rdzewiejące teraz po wsiach i miasteczkach „ siłownie na powietrzu”, czy na siłę wprowdzane SCT.

Pokazówki, że „władza” coś robi, walczy o dobro obywatela.

Byle jak najmniejszym kosztem i zaangażowaniem, ale chociaż bez efektu.( ͡° ͜ʖ ͡°)

@artu3131 trochę tak, ale nie do końca. Wyniki z Krakowa brzmią obiecująco, a tam zdecydowanie zmniejszyła się liczba interwencji policji i straży miejskiej. Zobaczymy czy w dłuższej perspektywie się to utrzyma, tego nikt nie wie i tutaj bym wskazał ten owczy pęd, że wszystkie, nawet mniejsze miasta już dyskutują o wprowadzeniu tego pomysłu u siebie - a różni je od Krakowa to, że nie są tak turystyczne. Nie musi to oczywiście oznaczać że to turyści robią burdy. Niemniej nocne ograniczenie sprzedaży (bo w żadnym wypadku nie jest to prohibicja) póki co wygląda obiecująco.

Czy ludzie jak będą chcieli to będą pili? No oczywiście. Czy to oznacza że to ograniczenie jest nieskuteczne? Wcale nie musi. Jednak z jakiegoś powodu wydaje się, że to ograniczenie uderza głównie w najgorsze przypadki. Przecież tak jak napisałem, można kupić 10 minut wcześniej karton wódy. Tylko widocznie myślenie w prospektywie najbliższych kilku godzin wymaga IQ wyższego niż rozmiar buta

Jaki artykuł z d⁎⁎y xd a gdzie dane z poprzednich lat? Poza tym skoro liczba hospitalizowanych się nie zmienia to co jest przyczyną? Nagle więcej trzeźwych sobie krzywdę robią?

@utede nie, nagle więcej trzeźwych decyduje się czekać w kolejce na przyjęcie i doczekuje tego przyjęcia. Mniej zajętych łóżek, mniejsza kolejka do obrazowania, mniej czasu zajmuje personelowi (obsada się nie zmieniła) opieka nad pijanymi, więc procentowo obsługują więcej niepijanych. No kurde, tu nie ma czarnej magii. Część z tych trzeźwych czekałaby (na swoją szkodę) do rana, aby dostać się do przychodni, a tak dostają opiekę od razu, bo przed nimi nie będzie przywiezionego karetką nieprzytomnego z rozbitym łbem ochlejusa.

@fisti Czekaj, bo chyba czegoś nie ogarniam. Naprawdę sądzisz że jak pojawia się dwóch pacjentów z identycznymi obrażeniami to pijany ma pierwszeństwo? :D poczekałbym jednak na twarde dane, bo nie wydaje mi się że tak wiele było wypadków przywożonych karetkami i tylko pod wpływem aż tylu. To nie są już czasy jak kiedyś, ludzie piją coraz mniej i bardziej kulturalnie. Nie przypadkowo coraz mniej monopolowych sklepów, a tym bardziej całodobowych

@utede z reguły nie trafiaja się pacjenci z identycznymi obrazeniami. Problem jest taki ze niekontaktujacy delikwent (z podejrzeniem urazu glowy) moze liczyc na wyzszy priorytet niz ten kontaktujący mimo tego ze brak kontaktu wynika jedynie z zalania tego pierwszego (lekarz nie jest wróżką aby to stwierdzic)

Nie rozumiem dlaczego pijani wogóle trafiają na SOR. Najpierw powinni do wytrzeźwiałki, jak wytrzeźwieją i przeżyją to wtedy może na SOR albo kopa pod jaja i na dwór. Napruty menel z przystanku przywożony co kilka dni na SOR jest najlepiej przebadanym pacjentem w mieście.

@3majmipiwo Przecież izby wytrzeźwień praktycznie już nie istnieją w tym kraju XD poza tym wg statystyk jak przyjmą Cię po spożyciu jednego piwa to też jesteś pod wpływem :)

@WysokiTrzmiel Ale mnie te statystyki nie dziwią. Jak bedzie mniej najebanych to mniej najebanuch bedzie trafiac na SOR. Zaiste zadziwiajace. Zakazac wszystkiego i nie bedzie niczego.

@WysokiTrzmiel Ale ja nie mowie o zasadnsoci tylko o brandzlowania sie statystykami. Mozemy zakazac samochodów, przeciez wypadkow nie powinno byc w ogole. To o co mi chodzi, to fakt, ze to jest czesc zycia i zakazywanie alkoholu bo zarzaja sie przypadki kwalifikujace sie na SOR jest po prostu absurdalne.

@elmorel Chyba nie rozumiesz o czym piszesz. Alkohol nie został zakazany. Tylko w wybranych godzinach nie można go sprzedawać. To spora różnica. I taki system świetnie działa, jak pokazał Kraków. Karetki mają mniej roboty z pijanymi idiotami, policja ma mniej wyjazdów do najebusów. To są realne korzyści dla społeczeństwa. "Stratni" są tylko alkusy, dla których kupno wódy na zapas jest poza zasięgiem intelektualnym.

Dla zwykłych ludzi nic się nie zmieniło na gorsze.

@WysokiTrzmiel

>Tylko w wybranych godzinach nie można go sprzedawać.

Zatem została zakazana sprzedaz w wybranych godzinach. Nadal jest to ingerencja w zycie ludzi.


>I taki system świetnie działa, jak pokazał Kraków.

Chyba, że ktoś chce kupić alkohol w tych godzinach nie zeby sie nawalic do odcini, ale zeby wypic po pracy piwko ze znajomymi na kanapie.

>"Stratni" są tylko alkusy,

I normalni ludzie. Typowe zamordystyczne podejscie - ja czegos nie robie, to mozna zakazc.


Skonczmy ta jalowa dyskusję.

@elmorel Dyskusja jest jałowa bo nie potrafisz pojąć, że da się kupić etanol wcześniej. Dzięki nocnej prohibicji duuuuużo mniej nawalonej patologii szlaja się po ulicach. Ale i to dla ciebie jest zbyt skomplikowane.

Normalni ludzie przeszli nad tym ograniczeniem z obojętnością. Tylko lumpy i alkoholicy mają ból przepitej dupy.

Z mojej strony koniec rozmowy. Szkoda czasu na szachy z gołębiem.

Tak jak głosowałem na Konfę i byle nie trzaskowski ( z nim i próbą zablokowania sprzedaży to jakieś jaja były?) tak w pełni popieram nocną prohibicję bo z liczbami polemizować nie można aczkolwiek pewnie pełne zabronnienie sprzedaży alkocholu byłoby jeszcze skuteczniejsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować