No to Frugo - kulisy kultowej kampanii reklamowej

– Wziąłem ze stołu długopis i wrzeszcząc „teraz to sami se to k….a róbcie!” rozwaliłem im go nad głowami o ścianę. Miałem nadzieję, że nie przesadzam, bo wiedziałem, że traktują nas poważnie jako specjalistów. Nie myliłem się. Po emisji ten film stał się wzorcem dla badaczy, jak trafiać do młodego pokolenia – opowiada Iwo Zaniewski, jeden z twórców kampanii Frugo. Kultowe “No to Frugo” to jedna z najczęściej spontanicznie wymienianych kultowych polskich reklam. Po blisko 30 latach odgrzebujemy ją, by wspólnie z jej twórcami przeanalizować, skąd ten sukces i dowiedzieć się, że z tym brandem wiążą się jeszcze inne, ważne z punktu widzenia polskiej reklamy, wydarzenia.


#nostalgia #lata90 #frugo #ciekawostki

Wirtualnemedia

Komentarze (13)

@aerthevist nie ma co się oszukiwać, w smaku było takie se, ale człowiek się jarał wyprany reklamami, a kapsel miał w sobie to coś, srebrny z czarnymi napisami i fajnie strzelał, ale trzeba było mieć skila, żeby głośno naparzać

@Gepard_z_Libii Frugo było całkiem dobre, dalej zresztą jest całkiem dobre (chociaż mam wrażenie, że coś zastąpili czymś syntetycznym, ale nie jestem w stanie wyłapać co). Raczej kwestia tego, że w tamtych czasach napój się zdecydowanie wyróżniał, ale obecnie to nie robi takiego wrażeniu, bo jest pełno innych.

Zaloguj się aby komentować