No tak, jest niedziela więc c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę - nie dość że wczorajszy wywar do ramenu trzeba popchnąć do zamrażarki, a wyszło jakoś 15L, to jeszcze na targu dorwałem 80kg ogórków po złotówce kilo i teraz trzeba je do beki wsadzić. Sezon nie bierze jeńców...


#gotujzhejto

7f042124-a846-4a64-9cd5-a8b5a5a5585f
a96acce0-0bc8-4926-ae2a-3e19e1f7899c

Komentarze (22)

@RACO to jest myśl. zasponsorować jakieś badania które wykażą że woda po ogórkach dobrze wpływa na cerę albo na zdrowie, a potem porobić takie salki kąpielowe w SPA, i będziemy mieli regionalną specjalność unikalną w skali świata.

@wonsz musisz się w nich wykąpać i je ukisić. Podaruj takiego słoja dziewczynie a się w tobie zakocha. Jak chcesz tylko przelotny romans to wystarczą małosolne.

@wonsz wsadzić kobite do wanny pstryknij zdjęcie i zrób mema "jaki kraj taka Kleopatra".


Powiedz wincyj o wywarze, raz robiłem i mi nie wyszedł.

@Opornik a kilka kilo kurzych łapek i tyleż samo kości wolowych i cielęcych, czasem dorzucam korpusy kacze (trzeba pamiętać żeby kuper wyciąć) albo skrzydła jakiegoś drobiu...wrzucić do wrzątku, wodę wylać, zalać nową by ino przykryło i 10 godzin powolutku na ogniu ma bulkać. Na godzinę przed końcem jakieś warzywa i zielenina, czyli imbir, czosnek, por, marchew. No generalnie tu chodzi głównie o wyciągnięcie fajnych rzeczy ze skór, chrząstek i resztek mięsa na kościach - po wystygnięciu z tego się robi galaretka - i nie ma być intensywne w smaku, dopiero dodanie TARE robi z tego pełnoprawną zupę. No i ważne jest po wystygnięciu zebranie całego tłuszczu z wierzchu, żeby końcowy produkt nie śmierdział zwierzakiem tylko olejami aromatycznymi które dodasz przy serwowaniu. Ja generalnie paczałem po jutubkach jak robią fachowcy, jakieś filmiki z protipami jak np. od początku gotowania wrzucasz wół i świnie, po dwóch godzinach dopiero drób, po kolejnych warzywa, tak żeby gotować wszystko odpowiednio długo ale każdą z grup nie za długo etc.

@Opornik TARE robię sam - kombu i shitake namaczam przez noc, później zagrzewam wodę tak by nie zagotować, po 5 minutach wyjmuję kombu, dorzucam katsuobushi, gotuję kilka minut, odcedzam, dolewam sos sojowy, zagotowuję, w słoiki i do lodówki.


Mam azjatycki sklep pod nosem przy wrocławskiej hali strzegomskiej

@Opornik nie zapamiętuj, ja dużo rzeczy ogarniam jak zrobić i dostosowuję pod siebie, pod swoje możliwości i procesy. Zapamiętaj słowa kluczowe, jak TARE w kontekście ramenu, wygooglasz później...

@Felonious_Gru dopiero po 6 godzinach ten komentarz? Specjalnie wody nalałem tyle, kurwa wasza mać XD


edit: chociaż teraz paczam na zdjęcie, fakt, mogłem wincyj wody, byłby wyraźniejszy.

Zaloguj się aby komentować