u mnie na osiedlu jest taki sklepik, który jednocześnie jest punktem odbioru przesyłek. z tym, że stara prukwa która to obsługuje nawet nie wiesza kartki tylko po prostu sobie idzie.
dodatkowo całymi dniami gada przez telefon z jakąś psiapsi, więc nawet się nie da z nią dogadać.
chyba nie muszę mówić jak to wkurwia klientów
Zaloguj się aby komentować