Niewiele rzeczy mnie obrzydza, ale jedną z tych które tak, jest plwocina na chodniku.

Ktoś kto pluje na chodnik, to od razu u mnie ma łatkę patusa, który nie przystosował się do życia w społeczeństwie. Rozumiem, że czasem każdy może mieć potrzebę splunięcia, szczególnie gdy ma katar, ale można to zrobić ukradkiem, w krzaki lub trawę. Osobniki które wycharkują się na przystanku, to już w ogóle brak słów na takie zachowanie.

Skąd to się bierze? Pamiętam w podstawówce (a było to wiele lat temu), plucie z jakiegoś powodu było domeną raczej dzieciaków z zapędami bandycko-menelskimi. Manifestowali swoje bycie gitem poprzez bójki, palenie papierosów i właśnie spluwanie, a im bardziej finezyjną techniką wypuścili ślinę z ust, tym wyżej w hierarchii znajdował się mały patusek. Ot, takie właśnie ideały wynosili z domu i z podwórka, i pewnie tak im zostało.

#gownowpis albo raczej #ślinowpis

621df3d0-cb69-49bb-949c-9590d9573266

Komentarze (13)

@Tomoe zdarza się najlepszym, ale zawsze można odejść na bok, za drzewo czy coś, a nie zostawiać swoje dzieło na środku chodnika

@Spleen a to pan nie wie, ze w spoleczenstwie sa tez przedstawiciele tzw plebsu? To, ze wszyscy sa sobie rowni to bardzo szkodliwe klamstwo, ludzie dziela sie na lepszych i gorszych a plucie sobie samemu pod nogi to tylko jeden z dowodow na to, rzeklbym nawet, ze jeden z lzejszych. Nie zdarzylo Ci sie nigdy poczuc bedac w tlumie, ze ktos bezceremonialnie sie spierdzial? Nie zdarzylo Ci sie, ze ktos smierdzial niemytym c⁎⁎⁎em? Wywalal smiecia na ulice czy chodnik, awanturowal sie, wszczynal bojki etc?

@Pirazy wiem ze są i wyżyny i niziny mentalne, ale jakoś jednak powoli udaje się eliminować najgorsze zachowania, mam wrażenie, ze jednak mniej jest bekania albo np. okazji w dostaniu wpierdolu, wiec podoba mi się w którą stronę to idzie. Liczę ze plucie stoi w kolejce do wyeliminowania z przestrzeni publicznej

Zaloguj się aby komentować