Niesamowita fotografia.

Katya, 18-letnia rosjanka stoi obok radiowozu w pobliżu Placu Czerwonego, tuż przed upadkiem ZSRR w 1991 roku. Zdjęcie wykonał Peter Turnley.

Świetnie uchwycone tło.


W opisie zdjęcia dziewczyna nazwana jest prostytutka, ale nie znalazłam żadnego innego potwierdzenia. Jest bardzo ładna, zadbana, bez śladów igieł. Źródłem jest Daily Mail,


#historia #rosja #fotografia #historiajednejfotografii

ac2289d3-f9fb-4107-9394-671e49cdfabc

Komentarze (22)

Nazwali ją prostytutką bo według Amerykanów damski sutek prześwitujący przez ubranie to tak jakbyś w Europie bez majtek chodził. We freedom country kobieta może być aresztowana za zbyt wycięte majtki na plaży.

@Anteczek Oj zdziwił byś się. Nędza była straszna, a prostytucja powszechna.


To nie jest tak jak myślisz że szedłeś do burdelu albo że stały na rogach, wiele zwykłych dziewczyn po prostu oddawało się za pieniądze, niekoniecznie jako stałe źródło dochodu.

@Opornik faktycznie, bieda zmusza do złych rzeczy. Pani niekoniecznie musi stać za rogiem i nagabywać. Wystarczy że potencjalny chętny kupi chleb, musztardę, czy kawałek kury.

Albo zrobi takie dobre zdjęcie.

@lurker_z_internetu no ten freedom country to niezła hipokryzja, za seks na plaży jak cię złapią idziesz do paki 🤣


To teraz sobie wyobraź, że idziesz z koleżanką za skałki, nikt nigdzie was nie widzi ale jeden przechodzień złapie, cyk telefon i masz nasrane w papierach za bzykanie swojej partnerki 🤣🤣😆 freedom my ass

@Naczelnyhejterkacapow Co kraj to obyczaj. W takim UK dogging jest cały czas popularny, a policja ma wytyczne raczej z tym nic nie robić. W Hiszpanii co kawałek masz plaże nudystów, a w Stanach nie możesz ubrać zbyt skąpych stringów na plażę .

@Mynameis60 co kraj to obyczaj racja, ale nie smaruj mi mordy byciem freedom country skoro nawet mój ptak tam wolny nie może być.


Już prędzej Hiszpania się kwalifikuje jako freedom country - legal weed, i wspomniane przez ciebie plaże nudystów.

@alaMAkota zdjęcie widziałem kiedyś na reddicie, tak właśnie opisane - to był podobno jakiś reportaż, właśnie o prostytutkach z Placu Czerwonego, stąd wiadomo było czym się dziewczyna zajmowala. I zdjęć też było więcej.


Fun fact: milicjanci często robili za alfonsów

@mifflin nie podam dokładnych liczb, ale w jakimś reportażu było, że milicjant w miescie jest bezkarny i najczęściej po prostu milicjanci stanowią mafię.

Mogą bezkarnie gwałcić dziewczyny po imprezach (bardzo częsty problem) i w nocnych przejazdach metrem. Handlują narkotykami, pobierają haracz itp.


Skala w latach 90. XXw. Była ogromna.

Zaloguj się aby komentować