Komentarze (14)

@jajesione czyli kolejna przewaga treningu siłowego nad bieganiem. Co nie gadam z jakimś biegaczem, to od razu stękanie o tym, że człowiek jest rozjebany, bo tu coś strzyka, tu coś boli, asfalt twardy, stopa postawiona w zły sposób. A ciężary robią brr i chodzą w górę i w dół.

@Ragnarokk wypraszam sobie, ja niczego nie szkaluję. Chciałem po prostu zaobserwować czy bieganie wpłynie na mój okres masowy, bo są te teorie o wrażliwości insulinowej. Szkalować to zacznę jeśli za pół roku nie będę widzieć rezultatów innych niż przewidywane przeze mnie.

Nienawidzę machać sztangą. Zainwestowałem w ciężarki z Decathlona za 59 złotych (54 z kodem rabatowym), ale to nie sprawiło, że trening stał się przyjemniejszy. Bardzo nie moja aktywność. Bieganie jest fajniejsze.

Całkowicie rozumiem.

Kiedyś próbowałem i miałem wrażenie że mózg mi się trzęsie. Nawet kiedyś w szkole: sprinty ok, ale test Coopera to była męka. Na szczęście są inne formy cardio, więc nie widzę powodu, żeby się zmuszać.

@saradonin_redux bardzo rzadko wpadam na siłownię, głównie na wyjazdach. Sprzęt mam w mieszkaniu. Maszyny do cardio zajmują sporo miejsca, więc mimo wszystko bieganie wydało mi się w miarę rozsądnym rozwiązaniem. Na szczęście sporo się ruszam w ciągu dnia + lata treningu siłowego, więc z kondycją nie jest u mnie najgorzej i jestem w stanie przebiec 5 km, nie umierając po drodze. Gdybym miał startować od 0, to pewnie bym odpuścił.

Zaloguj się aby komentować