Nie lubię otoczki świat. Zawsze były awantury, a mnie szczególnie mieli w d⁎⁎ie za dzieciaka i nastolatka. Potraw wigilijnych w 90% nie jadam. Za tamtych lat nawet swojego zdania nie mogłem powiedzieć, i wyrazić tego co myślałem bo jak to tak gówniarz się będzie wypowiadać. Długo w dorosłym życiu dochodziłem do tego, aby zacząć wyrażać swoje zdanie. Dla mnie coś takiego jak rodzina nie istnieje. Jeszcze staram się z ojcem i babcia dobrze żyć. Dalej mam złość do matki jak mnie traktowała. Niby siostrę mam, ale te ma mnie totalnie gdzieś. Za dużo żalu i bólu. Nie radzę sobie i tak w życiu dorosłym. A nawet nie mam z kim pogadać to muszę pisać na portalu z obrazkami...