Nie dodaję do licznika filmmeter, bo uważam że powinniśmy zroibć tag serialmeter (niech ktoś) na którym będą
Nie dodaję do licznika filmmeter, bo uważam że powinniśmy zroibć tag serialmeter (niech ktoś) na którym będą liczone seriale.
Ale muszę opowiedzieć o tym serialu, bo to chyba mój ulubiony, i tak jak generalnie seriale są dla mnie jednorazowe, to tego obejrzałem chyba 4 razy i spokojnie wciągnę po raz 5.
Dobre Miejsce (The Good Place) - dostępne na Netflix.
Cóż, Elenor, umarłaś. I jesteś w zaświatach. Nie wyglądają one tak jak wyobrażali sobie wyznawcy różnych religii na Ziemi, wszyscy oni mieli jakieś 5% racji. Każdy nasz uczynek za życia ma swoją wagę i dostaje się za niego punkty - dodatnie lub ujemne. Ci najlepsi trafiają do Dobrego Miejsca, ci najgorsi do Złego Miejsca. Elenor, jesteś w Dobrym Miejscu.
Ale szybko się dowiadujemy, że wystąpiła jakaś pomyłka lub błąd, bo Elenor była absolutnie okropną osobą za życia, lecz nie wiedzą o tym twórcy Dobrego Miejsca i Elenor próbuje się nie ujawnić.
Jak dla mnie majstersztyk, serial wypchany oryginalnymi postaciami drugoplanowymi które bardzo miło się wspomina, a przynajmniej ich dziwaczność, bo większość z nich nie jest ludźmi - ale nie są to totalni dziwacy, tylko w pewien komiczny, oryginalny i spójny sposób wykrzywieni. Główni bohaterowie ewoluują, co wyraźnie obserwujemy. Fabuła jest zaskakująca i trudna do przewidzenia. Serial ma tylko 4 sezony i jest to w sam raz przed zmęczeniem buły tym serialem. Brak nadmiernej popularności chyba go uratował, bo zamiast robić kurtyzanę z logiki byle wcisnąć jeszcze jeden sezon doprowadzili do eleganckiego i spójnego zakończenia. Polecam mocno.
Aha, jest to raczej serial komediowy.
#seriale #netflix
