@zomers @WatluszPierwszy Tylko że ludzie przejmują poglądy pod wpływem botów. Zarówno efekt potwierdzenia - widzisz wokół "setki opinii innych ludzi", które zgadzają się z twoją, więc jeszcze bardziej utwierdzasz się w tym, że masz rację i nie wstydzisz się tego. Plus setki i tysiące fałszywych historii, które potwierdzają narrację i rozkręcają nagonkę. O ile wcześniej ktoś był debilem i czuł lekką niechęć do Ukraińca, ale nie wiedział w sumie czemu, to bombardowany tego typu treściami ośmiela się, radykalizuje i też zaczyna wrzeszczeć w chórze.
Znam niestety przypadki, znajome, normalne laski, na PiS czy Konfę nie sądzę raczej żeby głosowały ale zaczęły powtarzać teksty że "Ukrainki to podobno gadają że Polki takie brzydkie i zaniedbane, nie umieją się ubrać". PODOBNO. Wystarczy pozwalać rozpuszczać tego typu pogłoski, żeby budować niechęć. Może i jakieś Ukrainki faktycznie tak uważają i tak powiedziały, no ale to jest jeden tekst który rzuciła jedna czy druga ukraińska karyna do polskiej karyny, który dzięki internetom staje się powielany, rozpowszechniany i dociera do wszystkich - bo ktoś o to zadbał, żeby się niosło.
To jest właśnie ta różnica - jakby do mnie coś pyskowała jakaś polska karyna, to zostaje to między nami, ewentualnie opowiem to rodzinie i na tym się skończy. Jak pyskuje ukraińska karyna, to już się niesie na tysiącach profili w sieci. A nawet jak żadna nie pyskuje, to przecież mogłaby, nie? Kto zweryfikuje taką historyjkę?