Komentarze (21)

Jeszcze w żadnej grze nawet nie zbliżyłem się do swoich rekordów z pada od ps5 grając na kierownicy. Suma sumarum sprzedałem kierownicę bo jedyna gra jaka sprawiała frajdę to ets2, ja nie czuję grania na kierownicy być może dlatego, że zbyt dobrze opanowałem pada lub jestem zbyt słaby na kierownicę

@Odwrocuawiacz w assetto corsa (obu) nie ma sensu nawet używać pada xd to nie tyle gry to bardzo (na możliwości komputera domowego) realistyczne symulatory. Za to w takim Dirt znacznie łatwiej wykręcić dobry czas na padzie niż na kierownicy (mówię tu o normalnych zjadaczach chleba).


Ja tam uwielbiam wyścigówki na kierownicy i muszę sobie sprawić jakąś ze średniej półki

to jest znacznie trudniejsze niż wygląda xd

@maximilianan swoim autem, gdyby oczywiście gdzieś było można tak jeździć, jestem w stanie pokonać zakręt na trzech kołach xD

Na komputerze nie umiem jeździć w ogóle xD

Nie wiem, jakoś jak nie czuję przyspieszenia to nie ogarniam co się dzieje samym widokiem z ekranu.

@Skawarotka niet, ona mi tylko przeszkadza xD uczę się toru przez patrzenie na następny zakręt, a linia zasłania większość toru xddd

Generalnie hamowanie z maksymalnego poziomu do całkowitego puszczenia w momencie osiągnięcia wierzchołka (apex) zakrętu - trudniejsza cześć. Potem delikatne przyspieszanie do maksymalnego naciśnięcia w momencie wyjścia z zakrętu. Tak przynajmniej należało grać w F1 bez asyst. Ale tutaj nie widzę różnicy. Aż mi się zachciało zagrać:)

@maximilianan Kierownica to fajna sprawa. Jeszcze jak miałem czas na gry to w takim Gran Turismo, czy Project Cars 2 potrafiłem siedzieć godzinami. Natomiast w takim Dirt 2.0 to po max 2 godzinach wracałem do pada. Podobało mi się ale męczące strasznie to kręcenie było

Zaloguj się aby komentować