Komentarze (16)
@Jarem Nie no, ja to oczywiście rozumiem, nie zmienia to jednak faktu że taka Estonia nawet jak by przestawiła całą gospodarkę pod zbrojenie i wysupłała na ten cel choćby i 30% PKB, to i tak nie zbuduje siły porównywalnej z tą którą taka Francja zbuduje za 2%. W ostatecznym rozrachunku walczyć będą niestety armie, a nie procenty PKB, a szkoda, bo gdyby liczyły się procenty to bylibyśmy mocniejsi od Stanów
@Pan_Buk Na plus sytuacji Rosji jest to, że oni mają kase z ropy która idzie na zbrojenia, a my nie, sprzedają swoje uzbrojenie wiec koszt opracowania sie amortyzuje, no i ich żołd jest niższy i uzupełniają armie poborowymi. Na minus, rozkradają armie. A te 7% PKB to aż 35% całych wydatków państwa, więc na dłuższą metę to jest nie do utrzymania, jeśli nie chcą sie cofać w rozwoju (a z tego co widać chcą).
@Zuorion Zawsze jest tak, że silna gospodarka zapewniała bezpieczeństwo. Bo taka Japonia może przeznaczać 1,1% PKB na obronność, ale dzięki wysokiemu PKB to są znaczące kwoty. Więc cieszę się, że Polska miała 30 lat spokoju i rozwoju gospodarczego, bo np. 25 lat temu musielibyśmy przeznaczać chyba 25% produktu krajowego, żeby kupić te wszystkie Himarsy i Abramsy.
Zaloguj się aby komentować



