#narysunki - rozdział poświęcony pracy w sklepie monopolowym, pod tytułem: "Kierowniczko..."

#narysunki - rozdział poświęcony pracy w sklepie monopolowym, pod tytułem: "Kierowniczko..."

@Spleen świetna twórczość. Rób nie na poważnie. Wykorzystuj natchnienie i rysuj to co akurat dusza podpowiada. Faktycznie tak jest, że jak człowiek zaczyna podchodzić do czegoś "na poważnie" to się odechciewa. Ja u siebie też zauważyłem, że niestety jeżeli pojawia się jakieś zobowiązanie to wtedy idzie mi gorzej.
@Spleen pół roku pracowałem.
Zmieniło to moje postrzeganie meneli w sposób jaki się nie spodziewałem.
Były takie dwa lumpy na dzielni najgorsze. Baba i typ. Nie raz mijałem obszczanych przy chodniku.
W pracy się dowiedziałem że to małżeństwo i mieli kiedyś poważne biznesy, kasy jak lodu i jednego syna którego wykształciło na lekarza. Wszystko szło pięknie aż syn się nie powiesił w Sylwestra.
Był też inny typ.
Bezdomny. Jeździł z wózkiem i zbierał złom. Na pierwszy rzut oka alkoholik. I przyszedł w końcu któregoś dnia, ja mówię że mamy piwo spod lady że starą data ale 8% za zlotowke, hit wśród meneli.
On że nie dziękuję, że pił całe życie ale rok temu przestał, że życie jest piękne świat cudowny a on nie może przemalować że tyle lat stracił na byciu najebanym.
Kupił czekoladę studencką, jakieś napoje podziękował i poszedł.
To był jeszcze etap życia w którym ceniłem imprezy zakrapiane z dużą ilością znajomych i im większa faza tym lepiej. Dało mi do myślenia
Zaloguj się aby komentować