Hejto.pl

Komentarze (11)

@Tomekku dzięki za miłe słowa. Problem u mnie jest taki, że jak się zabieram za coś "na poważniej", to mi się od razu odechciewa. Już kiedyś rysowałem komiksy o korpo na #korpokomiks i jak tylko tag założyłem, to mnie kompletnie wena opuściła.

@Spleen a fakt, jeden mi się rzucił w oczy. Fajna sprawa ale rozumiem motywację. Czasami lepiej coś wychodzi tak po prostu o. A nie tworzenie całego lore, historii nadawanie postaciom życia. A tu masz szybki temat i jest z czego tworzyć.

@Spleen świetna twórczość. Rób nie na poważnie. Wykorzystuj natchnienie i rysuj to co akurat dusza podpowiada. Faktycznie tak jest, że jak człowiek zaczyna podchodzić do czegoś "na poważnie" to się odechciewa. Ja u siebie też zauważyłem, że niestety jeżeli pojawia się jakieś zobowiązanie to wtedy idzie mi gorzej.

@Spleen pół roku pracowałem.

Zmieniło to moje postrzeganie meneli w sposób jaki się nie spodziewałem.


Były takie dwa lumpy na dzielni najgorsze. Baba i typ. Nie raz mijałem obszczanych przy chodniku.


W pracy się dowiedziałem że to małżeństwo i mieli kiedyś poważne biznesy, kasy jak lodu i jednego syna którego wykształciło na lekarza. Wszystko szło pięknie aż syn się nie powiesił w Sylwestra.

@SciBearMonky kazdy ma takie historie. Każdy był szefem, milionerem, każdego żona okradła, albo wspólnik, albo inne coś. Nigdy nie wina menela

Był też inny typ.


Bezdomny. Jeździł z wózkiem i zbierał złom. Na pierwszy rzut oka alkoholik. I przyszedł w końcu któregoś dnia, ja mówię że mamy piwo spod lady że starą data ale 8% za zlotowke, hit wśród meneli.

On że nie dziękuję, że pił całe życie ale rok temu przestał, że życie jest piękne świat cudowny a on nie może przemalować że tyle lat stracił na byciu najebanym.

Kupił czekoladę studencką, jakieś napoje podziękował i poszedł.


To był jeszcze etap życia w którym ceniłem imprezy zakrapiane z dużą ilością znajomych i im większa faza tym lepiej. Dało mi do myślenia

Zaloguj się aby komentować