Komentarze (36)

@Ragnarokk coś w tym jest. Jutro miną 2 miesiące od kiedy mam portale randkowe i dochodzę do wniosku, że nie ma znaczenia co ja powiem i tak będzie źle.

@Dudleus nie łam się mordo trzeba próbować dalej - bezpośredniość ma ten plus że daje ci jasną odpowiedź od razu. Nie ta to następna a przecież wiadomo po co ludzie na tych portalach są

@Dudleus to nie prawda. Obczaj taki eksperyment społeczny „projekt Klaudiusz” i co kobiety robiły żeby tylko się spotkać z nieistniejącym gościem bo wrzucł niewybredne fotki przystojnego gościa z neta.

@Belzebub tylko ja jestem gruby i brzydki. Według ludzi gdybym poszedł do fryzjera i na siłownię to miałbym szansę, ale nie mogę się zebrać. Poza tym eksperyment z wykop pl to super źródło naukowe xD

@Dudleus nie napisałem że to źródło naukowe ale dosyć dobrze oddaje,że to nie pisanie i sposób determinuje czy dojdzie do spotkania itd

@szatkus-2


Trudno powiedzieć. W moich wspomnieniach Tinder kojarzy mi się jako aplikacja, na której trudno było mi znaleźć ciekawy profil.


Na Boo było z tym lepiej.


No i nie chodzi o to, żeby mieć dużo par, tylko trafić na swojego człowieka.

@cyberpunkowy_neuromantyk tak jak pisze @szatkus-2 jest jeszcze gorzej. niby mam 15 polubień, ale wiszą tak od zeszłego roku i kilka od chłopaków bo mam ustawione osoby nie binarne i kobiety xD może z 2 w styczniu dostałem. Nie mogę na telefonie screena zrobić na dowód a na komputerze strona nie działa xD

Jutro zrobię obszerne podsumowanie bo 2 miesiące miną.

@Dudleus

Masz kilka par i ponad piętnaście polubień, jeśli dobrze widzę? Moim zdaniem to dobry wynik - to kilkanaście osób, które uznały, że chciałyby Cię lepiej poznać.

Ja się cieszyłem, że chociaż jedna osoba odpisała na moje ogłoszenie, ponieważ okazało się, że bardzo do siebie pasujemy.

@cyberpunkowy_neuromantyk te polubienia są od zeszłego roku i kilka to chłopaki bo mam ustawione osoby nie binarne. Jak ktoś odpisze po tygodniu to nie chce mi się pisać.


2 do których nie napisałem są z Pomorza a ja z Łodzi to przez logistykę odpada, boję się tyle jechać do osoby z internetu.

@Dudleus


Jasne, rozumiem obawy. Chociaż ja sam takich nigdy nie miałem i potrafiłem pojechać na zlot kilkunastu osób w domku na totalnym odludziu, blisko granicy z Czechami. Niby wcześniej grałem i rozmawiałem z nimi przez neta, ale przecież mogli okazać się jakimiś zwyrolami. xD

@cyberpunkowy_neuromantyk wydaje mi się, że jak graliście to spoko. Sam bym chciał zrobić zlot inceli z kolegami z discorda. Bardziej ufam chłopakom, których poznałem przez internet i nie muszę udawać przy nich a przy dziewczynie bym musiał udawać normalnego.

Dochodzi kwestia doświadczenia bo z chłopakami nabieram całe życie a z dziewczynami 4 razy się widziałem.

Zaloguj się aby komentować