@Atexor pytanie jak z oznaczaniem na szlakach
brak xD masz strzałkę na wejściu i na tych popularnych jakieś słupki czasem, ale to nie Polska, gdzie masz oznaczenie na każdym drzewie czasami co 10 m. często też w tych wyższych partiach szlak jest zupełnie niewidoczny na skałach. pomagają "kopczyki". ja już odruchowo sie zatrzymuję co chwilę i rozglądam. no i bez telefonu i powerbanka to bym tu w góry nie wyszedł.
od miesiąca sprawdzam wszystkie mapy, informacje i zdjęcia jednego szlaku z którego zawróciłem, bo chcę tam wrócić. tam jest dosłownie jeden fragment (na ostatnim zdjęciu) jakieś 20m podejścia między skałami, ale no nie wiedziałem którędy iść, pomimo gps i pomimo tych kopców i zawróciłem.
W sumie z tych strumyków można by zrobić lewady (korytka wodne)
a to tutaj są wszędzie. to źródło co na zdjęciu 30m niżej wpada w takie coś i to jest koniec strumienia. nic się nie marnuje.
o tej porze można spotkać płynącą wodę na przykład w rezerwatach jak barranco azuahe, albo na niektórych strumieniach czasami płynie fragmentami xD. zresztą temat wody tutaj i tych strumieni i akwedektów i tam i zapór i zbiorników małych i dużych i regulacji i umów i pozwoleń i mafii to jest temat rzeka (nomen omen). te niektóre kanały i systemy wyryte w skałach to pamiętają tutaj Kolumba. podobnie jak prawa wodne. obecnie wszystko puszczają tymi rurami jak na zdjęciu, bo to jednak szczelność 100%. jak ktoś się fascynuje taką małą hydrotechniką to tutaj by miał jak w disneylandzie.